Wyświetlono posty znalezione dla hasła: Tora Tora Tora modele
Temat: Nowa Toyota Avensis - tandeta!?
Automaty(ka)
Gość portalu: Sherlock Holmes napisał(a):
> Samochody byly z rocznikow 1997 i 2001, oba z koncernu Chryslera, aler nie
> sadze zeby to mialo wiekszy wplyw
Nawet dzisiaj można kupić samochody z dieslami pamiętającymi lata '70.
>, bo praktycznie wszystkie amerykance maja
> niedopracowane uklady zmiany biegow.
To się zmienia, głównie dzięki współpracy z ZF albo wręcz montowaniem
europejskich skrzyń w amerykańskich samochodach: Mercedes - Chrysler.
> To jest przyklad ekstremalny
Przypadkiem ekstremalnym są też skrzynie zmieniające bieg w połowie zakrętu.
-jesli jezdzi sie normalnie i umie zmieniac biegi,
> taka sytuacja raczej nie ma miejsca.
Gość w Acurze też tak myślał, a przecież takich samochodów nie kupują dyletanci.
> Natomiast malo ktory wlasciciel Ferrari
> to potrafi i tu masz odpowiedz na statystyke.
Zgadnij, jaką skrzynię ma Schumacher w swoim 575M. On też nie potrafi zmieniać
biegów?
> Skrsynia automatyczna dziala wg pewnych algorytmow i nie jest w
> stanie "przewidziec" wszystkich sytuacji na drodze.
A kto twierdzi, że skrzynia ma przewidywać sytuacje na drodze? Ręczna skrzynia
to potrafi?
To tak samo,jak z ABS, ESP,
>
> ASR itd. Dla 80-90% kierowcow sa wybawieniem, reszcie tylko przeszkadzaja.
> Takie uklady wspomagaja prowadzenie,ale sa w stanie dorownac kierowcy o
> wysokich umiejetnosciach.
Kierowców o wysokich umiejętnościach można spotkać na torach F1 i ci wspaniali
kierowcy też nie rezygnują z różnych elektronicznych pomocników, a jeżeli
czegoś nie ma w F1, to tylko z powodu zakazów regulaminowych.
Nie twierdze,ze za takiego sie uwazam,ale wiem,ze
> jestem w stanie zmieniac biegi szybciej niz automat-sprawdzone empirycznie :-
)
> tzn. przy starcie spod swiatel.
A co powiesz o modelach, w których skrzynia automatyczna jest szybsza od
człowieka? - np. Audi Multitronic.
> Wydaje mi sie,ze mozna by bylo zrealizowac to samo na drodze mechanicznej z
> elementami automatyki - tyle,ze pewnie wtedy koszty poszlyby w gore...
Mnie też nie wszystko się podoba, zwłaszcza odpustowa, bezużyteczna
elektronika. Nie do przyjęcia są dla mnie "inteligentne" układy 4x4 - np.
Haldex. Zawsze jednak będę wspierał elektronikę, która służy poprawie
bezpieczeństwa i komfortu jazdy.
> Kiedy czytam,ze w nowym BMW 5 kierownica nie jest sprzezona z kolami, ze za
> niedlugo rola kierowcy bedzie sie sprowadzala chyba tylko do obserwacji
lampek
> kontrolnych (choc tez pewnie nie-komputer sam wysle komunikat o awarii),
> ogarnia mnie wrecz przerazenie :-) Zatem jesli komputer sie zawiesi,
pozostanie
>
> sie modlic-nie da sie skrecic,nie zahamuje sie,nie przyspieszy,nawet nie
> poratuje sie hamulcem recznym.
Komputery odpowiedzialne za tak ważne elementy, jak układ hamulcowy,
kierowniczy są dalece bardziej zaawansowane i niezawodne nawet od tych
odpowiedzialnych za pracę silnika. Powienieneś o tym wiedzieć.
Nie wszystkie nowinki mi się podobają, ale postępu nie zatrzymasz. Należy tylko
właściwie wykorzystywać jego owoce. Skrzynie ręczne muszą odejść do lamusa,
jeśli poważnie myślimy np. o silnikach na ogniwa paliwowe.
Pozdrawiam
Greenblack
Temat: Toruń: jeszcze jedna relacja
Toruń: jeszcze jedna relacja
Ze strony klubu tuningowego Wieruszów:
"W sobotę już od samego rana można było czuć smród "palonej opony". Niestety
pogoda nie dopisała -było zimno i padało. Ale humory wszystkim dopisywały...
często pod wpływem alkoholu - zarówno u pasażerów jak i u kierowców. Co
chwile można było zobaczyć kogoś za kółkiem z browarem w ręku. Musze
przyznać, że nieco mnie to przeraziło - nigdy nie wiadomo czy zdąży w porę
wyhamować przed ludźmi. Niektórym naprawdę brakuje wyobraźni! Nie obeszło się
też bez mniejszych i większych wypadków. Na moich oczach rozpędzony fiat
bravo zarzucał na boki i niestety nie opanował auta i uderzył w stojącego
golfa 1, chwile po tym incydencie podjechał obok golfa i pasażer fiata bravo
celowo uderzył drzwiami w bok golfa, a następnie wszyscy użyli
niecenzuralnych słów i niemal doszło do rękoczynów - wszyscy, zarówno
pasażerowie jak i kierowca fiata bravo, byli totalnie "zalani".
Nie było ochrony, która by zabezpieczyła cały teren, gdzie odbywały się
rozmaite konkurencje, przez co panował totalny chaos i zdezorientowanie
widzów jak i kierowców. Nie było w sumie wiadomo, w którym miejscu był
konkurs "palenia gumy". Każdy "palił gumę" tam gdzie chciał, często
stwarzając niebezpieczne sytuacje dla ludzi. Najbardziej spodobały mi się
wyścigi na 400 metrów. Jednak co chwile były przerywane, ponieważ ludzie, by
zobaczyć co sie dzieje wchodzili na tor i przebiegali z jednej strony na
drugą.
Można postawić pytanie: a gdzie barierki zabezpieczające teren? Była jedynie
folia, którą ludzie szybko zerwali. Nie wiem kto wygrał wyścigi, kto okazał
sie najszybszy. Właściwie wyścigi trwały cały dzień, popołudniu jednak już
bez żadnego "sędziego". Wracając do tematu "palenia gumy" najbardziej
zaskoczył mnie widok maluszka "palącego lacie". Nie przypuszczałem, że
maluszkiem też można tego dokonać! Wśród muzyki w samochodach królował
najnowszy hit Eminema. "BANDZIOR", "SZEJK" i "MAJSTER", (...) zaprezentowali
wysoki poziom umiejętności jazdy oraz co chwila "palili opony". Z Włocławka
pojawili się "RZEŹNIK", który odbył po raz kolejny praktykę:) zażynania
swojej "beemki" podczas "palenia opon" i "ŁYCHA", który także nie oszczędzał
swojej maszyny prowadząc do strzału obydwu opon. "Palenie opon" nie dla
wszystkich skonczylo się tylko przebitymi oponami. Śliczny Peugeot 206cc
skończył nie tylko ze zniszczonym lakierem, ale też z zatartym silnikiem. Do
domu wrócił na lawecie.
Wracając do spraw organizacyjnych - teren zabezpieczały tlko jedna
karetka i jedna straż pożarna. Wydaje mi się to zdecydowanie za mało jak na
tak wielki teren i tak dużą liczbę osób. A o toaletach lepiej nie wspominac -
tylko szczurów tam brakowało... Ale była pomoc drogowa która co chwilę dawała
o sobie znać. Impreza trwała całą noc. Mnie już tam na szczęście nie
było. "Na szczęście" ponieważ slyszałam, że było tam strasznie
niebezpiecznie. Oprócz tego, że co chwila jeździła karetka to można było też
oberwać po twarzy od jakiegoś pijanego osobnika. Dzisiaj znowu tam się
udałam. Już na wstępie zobaczyłam rozwaloną calibre. Ale to bylo nic w
porównaniu z tym, co stało parę metrów dalej - skasowana "beemka" 3 jeden z
nowszych modeli (skutek nocnych szaleństw). Była cała pokiereszowana - po
dachowaniu. Na pewno mocno ucierpieli tez pasażerowie tego samochodu. Wiele
samochodów nie wytrzymało napięcia szaleństw na zlocie. Co chwilę można było
zobaczyć jakiś samochód holowany przez inny."
Temat: Frankenfocus
mejson.e5 napisał:
> Widzę, że lubisz SH zaskakiwać i działać "pod przykrywką" niepozornego auta?;-
)
Moze nie do konca tak, ale gdybym mial przymus posiadania smaochodu o takich
osiagach, wolalbym cos, co wyglada najzwyklej w swiecie, za to jezdzi zupelnie
niezwyczajnie :)
> Objechany na starcie kierowca lepszego z pozoru samochodu na pewno nie będzie
> zasuwał "złośliwych komentarzy" tylko z szacunkiem spogladał na tył
uciekająceg
> o
> "niepozorniaka"? ;-)
Tak zle i tak niedobrze :) Bo tak - jak podjedzie Lambo, polowa kierowcow
bedzie sie chciala scigac, jak ich wyprzedzi Focus, zrobia wszystko, zeby go
wyprzedzic. Nie ma wyjscia :(
>
> Tak w ogóle to jestem pełen podziwu dla determinacji miłośników tuningu, że
> potrafia wiele poświęcić, by zwiększyć osiagi swojego "skarbu".
Jezeli tuning (ten prawdziwy tning) ma na celu zwiekszenie mocy silnika, aby
jazda byla bezpieczniejsza (glownie wyprzedzanie), to jestem zdecydowanie za.
Tyle, ze taki tning moze przyniesc bezpiecznie do 20% przyrostu mocy, powyzej
zaczynaja sie problemy z codzienna jazda (moze poza superchargerem, ale ile z
niego mozna bezpiecznie wycisnac?)
> Bo ja - człowiek praktyczny w stylu "kombi diesel" - nie potrafiłbym wydawać
> majątku na coś, co mi się nie przyda.
To zalezy ile masz mocy na wejsciu. Jezeli tyle, ze wyprzedzanie staje sie
loteria (zdaze-nie zdaze), tuning sie naprawde przyda.
> Mocny silnik przydaje sie przy wyprzedzaniu ale raczej wtedy, gdy coś nas
> zaskoczy a nie podczas normalnie zaplanowanego manewru.
A teraz sie zastanow ile razy miales sytuacje przy wyprzedzani gdy wyprzedzany
zlosliwie dodaje gaz? Albo wleczesz sie za ciezarowka 40km/h i widzisz luke, w
ktorej bys sie bezpiecznie zmiescil, gdybys mial 10 konikow wiecej?
> Ostry start spod świate
> ł
> może skończyć się na zderzeniu z "wydrą" przejeżdżającą na ostatniej fazie
żółt
> ego.
Zgadza sie. Ale jesli sygnalizator jest postawiony przed p[rzejsicem dla
pieszych bez sygnalizacji wzbudzanej, do tego widocznosc na 100 m na boki, to w
tym czasie nawet Carl Lewis nie dobiegnie do jezdni :)
Co nie zmienia fakt, ze sciganie sie spod swiatel nie swiadczy dobrze o
kierowcy :) Ja, bijac sie w piersi, gram tylko na nosie tjuninkofcom - albo ich
podpszczajac, albo pozwalajac "powachac smrodek"
> Mocny silnik i niskie zawieszenie jest idealne na autostrady i tory wyścigowe
a
> na normalnych - nierównych, z koleinami i dziurami - drogach twarde i niskie
> zawieszenie to utrapienie.
Zawiszenie tak, silnik - niekoniecznie :)
>
> Ale - bez marzycieli nie byłoby pięknych samochodów, bo wszyscy praktyczni
> jeździliby takimi samymi nudnymi modelami...
Mnie sie marzy postawienie na podwoziu czegos prawie wyczynowego (Impreza,
Delta Integrale, Lancer) karoserii samochodu, ktorego nikt nie podejrzewa o
dobre osiagi :) W Krakowie jezdzil Polonez "akwarium" z silnikiem i
przeniesieniem napedu od Sierry Cosworth. Robil wrazenie mozliwosciami :)
Strona 4 z 4 • Znaleziono 151 rezultatów • 1, 2, 3, 4