Wyświetlono posty znalezione dla hasła: Toczenie i tokarki





Temat: [e34] Szarpanie kierownicą czy hamowaniu
tak jak koledzy wyżej napisali.... zapewne tarcze są lekko zwichrowane
ja bym proponował zdjąć oczyścić, założyć na tokarkę i sprawdzić czujnikiem czy biją. Jeśli okaże się, że mają bicie, to w miarę możliwości, przetoczyć, tylko tak, żeby maksymalne bicie po toczeniu wahało sie w granicach 2-3 setek, a nie dych. Klocki wymienić, albo jeśli są grube to przefrezować. Kiedyś założyłem sobie dystanse i jakieś drobinki czy opiłki, których nieopatrznie nie usunąłem dawały podobny efekt, także polecałbym także dokładnie wszystko oczyścić (felgę, piastę).
Zastanawiam się też, czy aby zużyte amory nie miały wpływu na takie zachowanie się kół przy hamowaniu, oczywiście mówimy o drganiu kierownicy.
pozdrawiam i życzę powodzenia





Temat: Proch
Witam .
Zastanawiam sie ,po lekturze postow ,czy ja juz jestem przestepca czy jeszcze nie .I co mial na mysli ustawodawca piszac ustawe o cp.
A sprawa jest taka .
Mam dosc dobrze urzadzony warsztat mechaniczny . Jest i tokarka .
Pierwsza watpliwosc jest taka :czy ustawodawca uwaza ,ze kazda bron ladowana od przodu ,jest replika broni ?
Czy musi wygladac "wizualnie" jak replika ?
A jak bedzie ladowana od przodu ,chodzaca na cp i miala wzornictwo np z 1852 r to juz bedzie zle ?
Sam zrobilem sobie cp dubeltowke . Lufa zrobiona jest z atestowanej rury ze stali stopowej bez szwu .Reszta zostala adoptowana z innych urzadzen.np kominek zrobiony jest z toczonej dyszy gazowej do kotla co. Loze z drzewa orzechowego ,inkrustowane srebrem.
Calosc jest szlifowana ,polerowana ,ladnie wykonczona ,wybilem swoje znaki .
Byl maly problem z mechanizmem spustowym ale udalo sie to dopracowac.
Proch robie sam - tradycyjna metoda ,srednie ziarno odsiiewane na sitach ( stosuje 0.3 - 0.5 mm)
Calosc prezentuje sie zdecydowanie lepiej od broni fabrycznej .
Moze jest o ok, 0.5 kg ciezsza ,a to dlatego ,ze nie chce roztac sie z tym swiatem za szybko .
Koszt materialow to ok .350 zl . Reszta mysle ,ze ok 40 - 45 godz pracy .
Mam dylemat : czy ja juz jestem przestepca czy jeszcze nie ?
Czy ja mam samopal ? czy replike broni cp ?
Czy jezeli kupie za "mase kasy" bron cp to tez mam samopal ? czy juz tak duza kasa nobilituje ,zeby to nazwac replika cp ?
Od czego zalezy to ,czy jest to replika czy samopal ?
Sam juz nie wiem ,prosba o pomoc .





Temat: Przetaczanie koła zamachowego.


Toczyłby mi ślusarz, ustawienie tokarki z dokładnością do 0,01 mm osiowo i
tyle samo czołowo.Nie widziałem żeby samo koło było wyważane, chyba są
ciężarki na obudowie sprzęgła.


Jest wyważane.

I po co niby chcesz je odchudzić?





Temat: Przetaczanie koła zamachowego.


| Toczyłby mi ślusarz, ustawienie tokarki z dokładnością do 0,01 mm osiowo i
I po co niby chcesz je odchudzić?


Przypomniało mi się wprowadzanie do produkcji Tarpana 239D,
w epoce kartek na benzynę, a na ropę nie ;-)
Silnik - Perkinsa (ciągnikowy z MF).
Cytata z pamięci: "ponieważ nie znaleziono w katalogu firmy Perkins
odpowiednio małego koła zamachowego, zamówiono najmniejsze
dostępne i poddawano je przetaczaniu".

<<JareKKK<<





Temat: Tarcze hamulcowe - gwarancja - rekojmia PILNE?
Powitanko,


 Tzn. czy mam odstawić samochó
do mechanika i niczym się nie przejmować - ma być zrobione, czy też
czeka mnie ponownie płacenie za całość?



Jako, ze niedlugo bede zmienial tarcze, wiec troche Googlalem. Ktos
pisal, ze w razie niewielkiego "bicia" mozna
przeszlifowac/planowac/toczyc, czy jak sie to zwie. To cos w rodzaju
tokarki, tyle, ze robi sie to bez zdejmowania z samochodu. Trwa to pare
godzin, ale cena tego zabiegu nie zabija. Ponoc po tym zabiegu tarcze
sie juz nie zdeformuja. Czy koledzy potwierdza?

Pozdroofka,
Pawel Chorzempa





Temat: Moje pierwsze własnoręczne przeróbki CD ;P
jak widze po jakosci toczenia uzywasz zle zaostrzonego noza, natomiast 2- przeciwleglych otworow pod lozyszka nie da sie wytoczyc z 1 mocowania
Moja tokarka jest dosc precyzyjna i ja lapie 2 razy, sprawdzajac bicie czujnikiem zegarowym



to jest moja przeróbka silnika "zbigowego"



Temat: Przetaczanie koła zamachowego.
Ponieważ juz w tym tyg. będę miał rozkręcony silnik, mam pytanko do znawców.
Moje koło zamachowe waży ok. 8 kg.

Czy jest sens i o ile go stoczyć? Miejsce do podtoczenia jest.

Można zebrać ok. 0,5 cm z zewnętrznej strony aż do samego wieńca zębatego.
Toczyłby mi ślusarz, ustawienie tokarki z dokładnością do 0,01 mm osiowo i
tyle samo czołowo.Nie widziałem żeby samo koło było wyważane, chyba są
ciężarki na obudowie sprzęgła.





Temat: Techniczne doświadczenia
Może komuś się przydadzą moje doświadczenia sprzętowe.

Doświadczenie nr 1
Znalazłem stary konwerter Soligora. Z jednej strony rury robi x2, odwracając go mamy x0,5. Taka Mańka Wstańka obustronnie gwintowana. Leżał sobie na półeczce do dzisiaj. Zrobiłem mały eksperyment. DO tele przykręciłem pierścień 52/55 do niego przyczepiłem konwerter i....
Działa. Z jednej i drugiej strony. Żeby było jasne, konwerter zasadziłem na tele, a nie między tele a korpus. Teraz tylko pogody i w teren. Zobaczymy co to warte.

Doświadczenie nr 2
Na tokarce dotoczyłem (nie sam, już zapomniałem jak się toczy) pierścień-przejściówkę. Do Tele poprzez pierścień podczepiłem odwrócony obiektyw z Praktiki. Ustrojstwo działa i niebawem zdjęcia makro. Czekam tylko z utęsknieniem wiosny i ciepełka. Przy tych temperaturach jakoś nie chce mi sie eksperymentować.

cdn...



Temat: szpilki
mam takie felgi u siebie

a rozwiązaniem są dorobione u tokarza nakrętki o średnicy otworu w feldze a w środku wywiercony otwór z gwintem pod szpilki. (operacja toczenia i wykonania otworu z gwintem musi być wykonana na jednym mocowaniu na tokarce żeby zachować symetrie)



Temat: Logo do analizy ;)


Było logo do oceny, to ja daję Logo do analizy. ;)

http://emide.neostrada.pl/dr.jpg


Pomysł fajny, kształt interesujący.
Tyle, że widzę tu wióry i obrabiarkę (takie do "toczenia")
Chciałbyś mebel z tokarki?
Pozdr
AP





Temat: Piaskowanie talerzy
Zacznijmy od tego że na tokarce się nie szlifuje, a wytacza. Tak z definicji. A w jaki sposób kolega chciałby usunąć zewnętrzną warstwę materiału to nie mam pojęcia. I problemem na pewno nie będzie dokładność wykonywanych czynności (jeśli dobrze pamiętam to przy toczeniu jest to około jednego mikrometra), ale mam spore obawy co do regularności powierzchni talerza. Przecież używany musi byś pokrzywiony, a to automatycznie wyklucza go z takiej zabawy. No, chyba że masz jakąś super obrabiarkę sterowaną numerycznie i z hiperdokładnym czujnikiem położenia ostrza.

Jeśli chcesz odpicować talerz to może by patynkę?

I tak przy okazji mam małe pytanko. Pamięta ktoś jak nazywał się człowiek który przerabiał sobie talerze niższych serii na ciekawe customowe zabawki? Zdaje się że umarł jakiś czas temu. Na jego stronce były próbki zarówno przed jak i po zabiegach. Chciałem podać jako przykład tego że talerze mogą brzmieć lepiej niż "fabryczne", a tu klops bo z głowy wyleciało.



Temat: Peugot Slabe hamulce


Wbrew pozorom obsluga hamulcow to nie jest jakis zabieg magiczny. Ale
fakt -
trzeba miec przynamniej podstawowa wiedze mechaniczna i podstawowe
wyposazenie warsztatowe (np. porzadne podstawki pod auto). No i cala prace
trzeba wykonac bardzo starannie.


Owszem. Jeżeli chdzi o wymianę klocków czy tarcz. Ale przegląd łącznie z
pompą i przewodami  to już inna para kaloszy. Trzeba się na tym znać, a
przynajmniej mieć jakąś praktykę. Jeżeli ktoś jest zielony to niech zaczyna
powolutku : najpierw zmiana koła, potem wymiana paska klinowego.....


 Faktycznie, zdarza sie, ze tarcze sa nierowne albo bardzo cienkie i wtedy
moze nie byc innego wyjscia jak tylko odstawic auto do warsztatu, ale
zawsze
warto sprobowac. Zreszta wymiana tarcz tez nie jest trudna :) Jedynie
przetoczenia nie da rady zrobic we wlasnym zakresie (chyba,z e ktos ma
tokarke w piwnicy).


Teraz tarcz się chyba nie toczy ? Mam nadzieję. Może w motocyklu gdzie
tarcza może kosztować i 1500 zł. Ale też nie polecam.

Pozdro
Wieca





Temat: Pierwszy tattoo
bo w trakcie toczenia sie zatoczysz sie i tokarka wciganie Cie i wytoczy ci dużą dziurę a nie małą...hehe nie no myślze ze prawdziwy fachowiec sobei poradzi mam kumpla na CNC i na prube kiedys mi wytoczył dzioba rispekt dl aniego naprade fachowa robota ale przeżuciłem sie na jednorazówki no i.....:) tez ide spac



Temat: kolo zamachowe
Wiesz... wszystko się da zrobić w domowych warunkach tylko pytanie czy dobrze? Jak dobrze pamiętam to Ty jesteś właścicielem "skrzywdzonej" E30... Jak tak to idź do sąsiada na tokarkę, sprawdźcie bicie promieniowe, potyem ruska metoda toczenie: posuw szybki, wiór głęboki i koniecznie niechłodzić..... Potem montujesz w aucie. Pamiętaj żeby ruszyć odrazu z kopyta!! To jest bardzo ważne! w ten sposób będziesz mógł szybciej kupić nowe auto Zapomniał bym.... możesz jeszcze wiertarką zrobić kilka otworów w kole... będzie lżejsze....

Po cholere chcesz wywarównoważać koło zamachowe chłopie jak Ty nawet niewiesz czym się to robi. skąd wogóle ten pomysł?

Następnym razem zanim napiszesz podobnego posta uzyj "googla" i poczytaj o kołach zamachowych.......



Temat: B.Elite 3200 10x40 ruchomy obiektyw jako AO?

Możesz coś więcej napisac o tym podtoczeniu?
Sam to robiłeś,czy dałeś tokarzowi? I czy robiane było na zwykłej tokarce,czy jakiejś specjalnej (precyzyjnej)?

Było z tym na pół dnia roboty, najpierw wytoczenie i przecięcie odpowiedniego ścisku z duralu, potem centrowanie czujnikiem zegarowym na krawędż obudowy i wreszcie toczenie wewnątrz bijącej oprawy obiektywu, trzy dychy powstałego luzu zostały uzupełnione czarną taśmą izlolacyjną na obwodzie soczewki i teraz bicie to już przeszłość a biła mniej więcej o jednego dota na 17m i już myślałem że moje umiejętności tak siadły albo giwera szwankuje a tu był mimośrodowo zamocowany obiektyw w Bushnellu
Oczywiście że robiłem sam bo wychodzę z założenia że jak coś ma być zrobione dobrze i dokładnie to tylko sam to robię 8)



Temat: [FFI] Czy to normalne?
kiedys uzywalem pilnika do toczenia osadzenia otworu centrujacego, bo mi sie skoslawil

a wygladalo to tak, ze podnioslem sobie jedno kolo (tam gdzie mialem koslawca), zaciagnalem reczny, odpalilem silnik, wrzucilem jedynke i powoli puscilem sprzeglo. wolne kolo zlapalo obroty i sie krecilo ze stala predkoscia, a ja szczesliwy wyrownalem sobie calutkie osadzenie jak na tokarce.

i to wszystko jest normalne - to krecenie sie jednego kola, gdy drugie cos trzyma

wiec spoko jest



Temat: Regeneracja alufelg, której nie wykona zakład
Rzecz wygląda tak, że jakiś czas temu kupiłem alufelgi jakie ABT zastosowało w firmowanej przez siebie 200 konnej 80 quattro.

Nie posiadają żadnych śladów od krawężników, są proste natomiast na pewnej części skruszeniu uległa powłoka lakiernicza i w tych miejscach aluminium zaczeło się utleniać.
Chciałem oddać je do regeneracji jednak sprawa nie jest prosta. Alufelgi po wytoczeniu zostały polakierowane i w ten sposób uzyskały strukturę płyty CD. Dodatkowo wewnętrzna część felgi jest wypukła.
I tak facet w regeneracji przedstawił mi dwie opcje:
- wypiaskowanie i pomalowanie, czyli nic z dawnego efektu
- wypiaskowanie i przetoczenie całej alufelgi na nowo, przy czym zaznaczył, że nie będzie wyglądało to tak jak pierwotnie
tj. zasugerował, że widoczne będą kanty Dodam, że to zakład najbardziej polecany przez audimaniaków z Trójmiasta.

I teraz moje pytania:
Czy macie w okolicy jakiś zakład, w którym mają tokarki - nie znam się na tym - sterowane numerycznie, w których mogą zaprogramować toczoną wypukłosć tak aby nie było żadnych "kantów" Jeśli moglibyście się dowiedzieć byłbym wdzięczny.
Myślałem też nad zregenerowaniem tego we własnym zakresie szczotka druciana o bardzo cieniutkim drucie obracana na wiertarce wokół osi obrotu alufelgi, a potem punktowe polakierowanie. Wiem, że efekt będzie gorszy ale wolę to od "kantów". Problemem jest tylko dobranie takiej grubości/twardości drutu aby zbierał śniedź, a jednocześnie nie uszkadzał struktury "płyty CD". Wie ktoś czy w ogóle mozna gdzieś nabyć tak delikatne szczotki



Temat: KOPPO - 10 fot
ogólnie to jeszcze nie są maxymalnie ero buty, ale paseczek nad kostką zawsze mile widziany
Buty kupione oczywiscie na Military.pl

Rybak - jak sie wkleja takie alternatywne emotionki-konki?

zanim zaczniecie pytać - techniczne info:
- toczone na wysokiej klasy tokarkach, ale obsługa półmanualna (cokolwiek to znaczy...)
- piaskowane
- otworki na linkę fi 3 z poszerzeniem fi5 na koralik
- koralik - jak ktoś grał na gitarze, to wie - Ernie Ball 10 ...
- linka - nierozciągliwa syntetyczna z zaopatrzenia dla alpinistów
... i tyle - pod spodem zertyfikat na materiał - zbadana twardość przez firmę wykonawczą - Bombardier Transportation Polska - 29 HRC





Temat: Alternatywa dla krzesiwa
Niesamowite
Ha, i my nazywamy te plemiona dzikusami... Toż to geniusz prawdziwy musiał wymyślić.
Co do kupna to w Polsce albo i Europie to mógłby być problem. Ale chyba mozna takie coś zrobić.
Takie coś znalazłem:
http://www.onagocag.com/piston.html
Jeśli ktoś ma tokarkę albo dostęp do fachowca od obróbki skrawaniem to nie powinno być bardzo trudne. Cały pic polega na tym, że to musi być szczelne, więc części muszą być doskonale dopasowane. Najłatwiej byłoby to zrobić z aluminium albo plexi, ale najładniej wyglądałoby zrobione z twardego drewna, np buk albo kości. Zamiast toczyć, to pewnie dałoby się to z dwóch rurek zrobić.
Tak na zdrowy rozum, to może nawet pompka od roweru mogłaby zadziałać?
Popróbuję, jak więcej czasu znajdę.



Temat: delikatne bicie na kierownicy przy hamowaniu
wracająć do mojego problemu - biło na starych tarczach i wymienionych klockach. Po około 500 km od wymiany klocków, wymieniłem tarcze, jak pisałem na początku nic się nie działo, co było później zostało opisane. Tarcze poszły do reklamacji(uwzględniona), jak sprawdzałem "domowym" sposobem (tokarka, płyta metalowa i czujnik zegarowy) bicie wyszło na jednej tarczy 0,36mm a na drugiej 0,28. W tym czasie przetoczyłem stare tarcze i jeździłem z nimi i niezmienionymi klockami. Dalej biło i szarpało i wyczuwalne było duże pulsowanie pedału hamulca. Za radą dziadek'a podniosłem przód, ustawiłem na "kobyłkach" posadziłem kogoś za kierownicą, wrzuciliśmy jedynkę i jazda. Z podniesionymi kołami wciskano pedał hamulca. Świetny sposób na znalezienie domowymi sposobami luzów w zawieszeniu Na szczęście u mnie luzów nie było. Potwierdził to test na stacji diagnostycznej. Przyszły tarcze z reklamacji, założyłem je i "stare klocki" i dalej biło. Dwa kilometry testów i auto znowu na kanale. Zmieniłem klocki i jakby cud. Zero bicia i przyjemne hamowanie.

Morał jaki się mi tu nasuwa - przy zmianie tarcz na nowe ZAWSZE zmieniać klocki na też nowe, choćby "stare" miały miniminimalny przebieg.

Chciałem zaoszczędzić, ale się nie udało. Cóż, nauka kosztuje. Mnie niewiele, kilka piwek i czas stracony na jeżdżenie do stacji diagnostycznej. Toczenie tarcz i diagnostykę miałem za darmo.



Temat: Modele Meggido w skali 1:32

Zapraszam.
Jeśli są jakieś pytania do mnie, to śmiało proszę pytać.


1. Co to jest na tym zdjęciu?

2. Jakbyś mógł pokazać swój warsztat pracy... Fotki jakieś... Zestaw narzędzi...

3. jak obrabiasz elementy cylindryczne (mam na myśli akurat cylindry hamulcowe) - toczysz...? Masz tokarkę, czy zlecasz..?
A jak z innymi profilami (kątownik, ceownik) - takie rzeczy są do kupienia..?

No i powtórzę za innymi: świetna robota



Temat: Tarczobębny w e30 kombi wymieniał ktoś?
Czemu tak sądzisz??
Przetaczanie tarczy czy bębnów to normalna procedura z której się korzysta od wielu wielu lat.
Jest popularna do tego stopnia że do przetaczania tarcz nie trzeba ich zdejmować z samochodu - odkręca się zacisk i mocuje tokarke która kręci kołem przy podniesionym samochodzie.
Jednak toczenie ma sens tylko wtedy gdy bicie jest lekkie a wymiar uzyskaniu po stoczeniu nierówności mieści się jeszcze w skali dopuszczlanych wymiarów dla tarczy/bębna dla danego samochodu (min wymiar jest zazwyczaj wybity na tarczy od zewnątrz na powierzchni walcowej która nachodzi na piaste a w bębnach od środka.

Co więcej operacje przetaczania tarcz widziałem na własne oczy w ASO Toyoty.



Temat: Dłubanie przy Slavii
Senio - a powiedz proszę - po co właściwie staczać tłok o te 0,2mm przed toczeniem rowka???

Po to żeby uszczelka była wyższa? Bez tego przetoczenia byłaby zbyt niska? Kurde, ostatnio chyba z 5 razy rozkręcalem moją starą 630 i niestety nie przemierzyłem tłoka i wnętrza cylindra aby dowiedzieć się jak są do siebie "spasowane".

Wcześniej czy później rozbiorę raz jeszcze (raczej wcześniej) ale najpierw muszę załatwić ertalon by wytoczyć prowadnicę z przegubem - wtedy przy okazji jednym zamachem dotoczę pierścień ślizgowy. Tzn tokarz dotoczy :-). Praktyki warsztatowe na tokarce miałem ze 23lata temu :-)



Temat: Tłumik Logun do Diany 48
Z tym gwintem faktycznie jest problem. Mój znajomy tokarz popatrzył (bo miał na miarę ze Stingraya) zmierzył i doszedł do wniosku, że taki gwint musiałby naciąć nożem w tokarce. Bo nie ma gotowego gwintownika w tym rozmiarze. Może by się i udało. Ale doszliśmy wspólnie do wnosku, że lepiej będzie jeśli - zrobi gwint typowy(co się na pewno uda) i będzie lepiej bo: taki sam gwint na lufie i taki sam w tłumiku, który też będzie toczyć..
A swoją drogą to te Angole wszystko robią inaczej :D nawet jeżdżą nie ta strona co trzeba



Temat: GWINTOWANE WIATRÓWKI I PISTOLETY BEZ POZWOLEŃ
Co do średnicy: mnie wtedy będzie interesowała ta wewnątrz bo będę strzelał z 4,5 lub 5,5.
Mam dobre doświadczenia z wymiany lufy na gwint.
Zrobiłem to w PPKS-e i działa o wiele-wiele lepiej.
Natomiast zewnętrzny wymiar to zadanie tokarki.
Jak będzie za mały to zrobię tulejowanie i po kłopocie. Pracowałem w fabryce gdzie tulejowaliśmy cylindry do zabytkowych samochodów, i to chodziło! była zachowana symetria i tor pracy elementów.
To wszystko jest do zrobienia.
Długość lufy? i oto chodzi, będę mógł poeksperymentować i ucinać, krojić, toczyć...
Zastosuję tu receptury Jerzego N. na skracanie lufy, ciekawe co mi z tego wyjdzie, bo zaplecze techniczne jest.



Temat: Przerobka Hatsana 55 - epilog
Aby zrobić to idealnie trzeba użyć tokarki:
- zapinamy wlot lufy w uchwycie a wylot opieramy na koniku
- toczymy zewnętrzna powierzchnię wylotu aby nie miała bicia wzglętem otworu
- obtoczony wylot chwytamy w podtrzymce i planujemy powierzchnię czołową
- w koniku montujemy pogłębiacz stożkowy (optymalny kąt pogłębiacza to 158 stopni) jak nie ma pogłębiacza to wiertło fabrycznie ostrzone, np fi 10
- nawierczamy w głąb kilka - kilkanaście milimetrów, pod koniec nawiercania robimy to z minimalnym posuwem. Jeżeli wylot lufy jest osłonięty np tłumikiem wystarczy obrobić sama krawędź otworu
- bardzo delikatnie obrabiamy krawędź używając pręta mosiężnego i pasty ściernej lub paieru, lufę GW raz na obrotach prawych, raz na lewych

Na zdjęciu obrobiony wylot. Fragment przed gwintem służył do oparcia końca lufy w podtrzymce.



Temat: Otwór zapałowy, czyli...
18sto wieczna fabrykacja broni dla wojska byla nieraz juz poruszana na tym forum i czesto miala burzliwy przebieg ze wzgledu na niedoksztalcenie niektorych pisarzy ...ale jak to robiono w Angli a wiec interesujacy Nas model to okres okolo 1790-1830 BB wiec juz wtedy uzywano maszyn parowych w czym angole przodowali oraz uzywali maszyn o napedzie naturalnym [woda,wiatr lub konie w kieracie]...podzespoly broni kuto na mlotach mechanicznych , odlewy mosiezne obrabiano na szlifierkach recznie tak jak i dzis , lufy wiercono mechanicznie tak jak i dzis a toczono do stozka na tokarkach tak jak i dzis , kolby obrabiano mechanicznie na kopiarko-frezarkach a wykonczano [gladzenie ,olejenie itp recznie tak jak i dzis w wiekszosci] , wieksze czesci zamaka odkowano matrycowo a wykanczano recznie....angole wyprodukowali dla przykladu od 1814 do 1816r. -3 miljony muszkietow...co recznie to pilowali...lub naprzyklad sama firma w Birmingham wyprodukowala w 1812r. -290 000 sztuk muszkietow ... niezla sprzedaz mieliby fabrykanci pilnikow no i musiano by Chinczykow przy tym zatrudnic do pilowania co by sie wyrobic w ciagu roku :diabel:



Temat: Adapter M42
Na dzisiaj trudno powiedzieć. Jeśli chodzi o toczenie to jest to źródło na pojedynczą sztukę - czekałem kilka dni, zeby tokarz znalazł chwilę czasu i zechciał to zrobić (może za jakiś czas będę miał stały dostęp do tokarki ale to jeszcze nie dziś). Wycinanie kształtu dałoby się pewnie załatwić.



Temat: Gniazdko w suwmiarce
12 Sep 2007 23:15:07 +0200 jednostka biologiczna o nazwie "Tomek"

jednego z serwerow news nastepujace dane:


Ale z poprzecznym problem. Bo jak nóż dosunąć
milimetr to ze średnicy ubywają dwa.


To może naucz się z tym żyć? Ja mam tokarkę (miniaturową, tzw.
zegarmistrzowską), w której pokrętło do poprzecznego przesuwania noża
jest wyskalowane w odległości jaką przebywa nóż, a więc zawsze jak
toczę to jestem świadomy że przesunięcie np. o 0,5mm powoduje
zmniejszenie średnicy o 1mm.


No i cyferki małe a ja coraz starszy. Ma
ktoś jakieś doświadczenie z tym gniazdkiem? Tomek



Może tu wybierzesz coś poważniejszego (z tym że poważniejsze
rozwiązania są za poważniejsze pieniądze ;-) ): www.wobit.pl





Temat: Dzieje kontrolera II kl. i wdowy po nim


Najpierw uważnie to
zeskanuj[tylko żeby nie uszkodzić!],a następnie tak jak radzi Chester
zanieś
je do muzeum,ale zrób to w sposób oficjalny tzn.miej tego potwierdzenie.
Ejze! W budynku DOKP jest osrodek muzealny (filia Muz. Kolejnictwa),
ktorym opiekuje sie p. Stanislaw Wilimberg. Prosze zanies mu te dokumenty
do Muzeum


Nie ma sprawy. . Macie racje - podrzuce mu ta teczke - moze jest tam jakas
perelka, ktora powinna byc w muzeum.
Ostatnio rozmawialem z p.Stanislawem - dokumentow ma pod dostatkiem.
Gdyby jednak zszedl do piwnic budynku, gdzie sa opuszczone magazyny
w ktorych biegaja szczury, sciany toczy stuletni grzyb i zajrzal miedzy
poprze-
wracane tokarki, skrzynki po piwie, jakies stare polamane biurka itd,
to wygrzebalby tyle takich dokumentow, teczek i innych eksponatow,
ze moglby otworzyc wlasne muzeum, a nie filie.
Poza tym zaczynam sie zastanawiac czy prawo nie chroni takiej teczki przed
publicznym ujawnieniem. Sa tam w koncu dane osobowe, adresy itd.., choc
sprzed ponad 60 lat. Nie wiem czy mozna to zeskanowac i puscic do Inernetu.
Pozdro - GreG.





Temat: Przesłona (blenda) do lunetki.

ale powiedz mi jeszcze jak zrobiles otwor idealnie posrodku,
Idealnie się nie da - zasada nieoznaczoności Heisenberga Ale można zbliżać się do ideału.

Ja otwór robiłem z reki, ale równiez i na tokarce zrobionej z... wiertarki. Najpier wierci się dziurę pod śrubkę, mocuje śrubkę z nakrętką, potem się materiał "toczy" (pilnnikime, papierem ściernym) pod wymiar obiektywu, a na koniec rozwierca otwór w środku do potrzebnego rozmiaru.



Temat: Otwór zapałowy, czyli...

... odlewy mosiezne obrabiano na szlifierkach recznie tak jak i dzis , lufy wiercono mechanicznie tak jak i dzis a toczono do stozka na tokarkach tak jak i dzis , kolby obrabiano mechanicznie na kopiarko-frezarkach a wykonczano [gladzenie ,olejenie itp recznie tak jak i dzis w wiekszosci] , wieksze czesci zamaka odkowano matrycowo a wykanczano recznie...
Mówiąc "ręcznie" to własnie miałem na myśli. Każda maszyna była obsługiwana ręcznie przez człowieka. I tak to pewnie Hindusi do dzisiaj robią.

Wracając do jakości luf: Niemcy robią na to badania ciśnieniowe i dostają certyfikaty. Nie sądzę, żeby Hindusi specjalnie dla Polski produkowali gorsze lufy. Kolega prześwietlił jedną lufę rentgenem i mówi, że to bardzo dobra rura. Gorszej jakości są elementy zamka, zwłaszcza orzech szybko się wyrabia i trzeba podpiłowywać.




Temat: OT - nacięcia poprawiające uchwyt na rękojeści broni, narzędzia


Jaka jest techniczna nazwa jw.?

T.


RADEŁKOWANIE

- Radełkowanie (czyli moletowanie), stanowi zabieg obróbkowy wykonywany na
tokarkach lub automatach tokarskich za pomocą drobno uzębionej na obwodzie
rolki (radełka). Przedmiot obrabiany obraca się, a umocowane w oprawce
radełko dociskane w kierunku poprzecznym, toczy się po wygniatanej
powierzchni, pozostawiając na niej odcisk wykonanego na radełku wzoru w
postaci rowów prostych lub krzyżowych.





Temat: Tokarz


Potrzebuję dorobić na tokarce niezbyt skomplikowany detal. Może
ktoś polecić jakiegoś tokarza we Wrocławiu?


Tokarzy moc.Zależy jaką masz sprawę do nich.Większość to zakłady które
przyjmuja zlecenia- najchętniej duże partie nieskomplikowanych detali,lub
jeśli mają cnc to duże partie dokładnych detali. Skończyły się czasy kiedy
za piwo można było na każdym kroku w dużych zakładach coś wytoczyć jako
fuchę.W dużych zakładach polikwidowano tokarzy zostawiając awaryjną rezerwę.
Ciężko się do nich wcisnąć z fuchą. Niektórzy mają w domach tokareczki [na
przykład ja],ale dla kilku złotych nie opłaca się  z obcymi negocjować jakiś
robót...Szkoda fatygi.Gdyby była większa robota to tak.
Google pokaże Ci pewnie kilkanaście zakładów które przyjmują zlecenia na
toczenie-zobacz tam jakie ceny.A na marginesie -opisujcie jakie macie roboty
to będzie lepsza orientacja czego potrzebujecie...Może jakiś szkic detalu,
ilośc sztuk do wykonania , materiał ?
GAL





Temat: Jakie tarcze hamulcowe
no po nawierceniu to hamuja jednak skuteczniej

na ciezko schodzace tarcze to mlotek - jezeli nie chcesz zniszczyc to zostaw i zniszczysz je jak bedziesz nowe zakladal
toczyc nie ma co ,rant na brzegu nic nie przeszkadza

jak nie schodzi mlotkiem (u brata tak mam) to zdejme piaste i obetne tarcze na tokarce
no ale najpierw to chyba jednak uzyje szlifierki katowej i mlotka ,bo nie chce mi sie nosic piast do zakladu



Temat: wczoraj na TV


Re: Piotr <POKRECStruski.

ale gdzie mam go zrobic? W kuchni? Mowie Wam - mieszkanie w
bloku w centrum miasta, to koszmar dla milosnika astronomi i rowerzysty, ze o
hodowcy koni nie wspomne...
Pozdrawia
Piotr <POKRECStruski.


W mojej bylej Alma Mater byly piwniczne lochy z warsztatami.
W czasach wielkiej nedzy z nudow toczylem tam na zdezelowanej
tokarce dysze do silniczkow rakietowych dopoki mi nie przeszlo.

Moze na UJ tez jest cos podobnego?

Wadzio





Temat: buczy przy hamowaniu w k11
używane tarcze jest się w stanie przetoczyć, tylko musi to zobic tokarz , który ma jakies pojęcie o toczeniu, a nie tylko wie gdzie jest suport w tokarce. Mi przetaczał sąsiad w K11 i ani kierownica nie drży, ani pedał nie podskakuje. Trzeba umieć znaleźć bazę.
więc jak maja jeszcze możliwą grubość warto przetoczyć
trudne ale wykonalne



Temat: Obróbka skrawaniem


| Jak wykonać stalowy walec o przekroju eliptycznym?
| Większa oś ma mieć 24mm, mniejsza oś nie więcej jak 22mm (a najlepiej
| 17mm).

na frezarce ?


A na numerycznej tokarce ktoś próbował toczyć profile niekołowe?

WM





Temat: Średnica przepustnicy w b16a1
sajder,skokni do jakiegos warsztatu co grzebia przy silnikach,szlify,toczenia itp,moze ci to wyfrezuja za???mysle max 100zl,potem dorobic motylek[czy jak to sie tam nazywa]a to ci zrobi firma co sie zajmuje wycinaniem laserowo matalu,nierdzewki,aluminium itp.koszt tez max 100zl.o??? to by szlo zrobic grupowo taniej by wyszlo pewnie.a tez dolaczam sie do pytania,a na ile mozna rozwiercic przepustnice z d16z5/a9???wie ktos moze???pytanie do QOWAXA[ale pewnie nie odpowie]i innych,czym to rozwiercaja???jakims kamieniem???frezem???na tokarce???tak sie zastanawiam???ale poczekam co powiecie???



Temat: Rysunek połączenie rurowego


jesli jeszcze moglbys mi powiedziec w jakiej odleglosci powinno być to
wcięcie w wewnetrznej rurze?


Nie załapuję o którym wcięciu piszesz, ale domyślam się, że idzie o
to  podtoczenie tam w głębi  tej "rury".
 Jeżeli tak, to  w zasadzie cała część gwintowanej  "nakrętki-rury
wewnętrznej" powinna dać się wkręcić w część gwintowaną  i ciut
jeszcze, tak ze dwa skoki -podziałki  'P'  ( popatrz  w PN co tro jest
podziałka-skok gwintu) powinno być więcej. A potem jest to podtoczenie
głębsze o ciut np pół mm na stronę ( D` = d+ 1 mm)  i szerokie na nie
mniej niż  dwie -trzy  P-podziałki -skoki gwintu. To jest "miejsce na
wybieg narzędzia-noża do nacinania gwintu. Trapezowych nie nacina sie
narzynkami, za ciężka robota stąd nie ma takich gwintowników.
A na śrubie-rurze jest podobnie. też musi byś miejsce na wybieŋ
narzędzia. Tu, może być  półtora skoku, bo tu tokarz już widzi  gdzie
jest narzędzie. Tam wewnątrz toczy tylko na przymiar ( może czytać na
'linijce" przy suporcie jak jest taka u tokarki).
Jak co jeszcze to kliknij na adres, jest 'rzeczywisty'.
W.Kr. (stary konstruktor ale i belfer od PKM-u)




Temat: [SPRZEDAM] OZ MITO 2 18 cali
vmasher, ślady po tokarce nie świadczą o naprawie. Jak inaczej można obrobić felgę? Jeszcze nie miałem felgi która by nie była toczona na tokarce.



Temat: Pomocy - rysowanie !!!

Mam dostępny kompleksowo wyposażony warsztat maszynowy

Czy jest tam tokarka, którą można toczyć gwinty o skoku 400-450mm?



Temat: Gwint pod tłumik
Dziękuję za podpowiedź kolego diesel.
Interesuje mnie również , czy jeżeli gwint miałby być toczony na tokarce , ktoś może mi podpowiedzieć jaka to liczba zwoi na cal.
Pozdrawiam.
Andrzej.



Temat: test uszczelki tłoka wykonanej z poliuteranu "S-Ecopur&
Jest to pewnego rodzaju elastomer trochę sztywny choć toczyć go na tokarce nie jest łatwo, a już wytoczyć taką cienką wargę nie będzie Ci łatwo.
Raczej w sprzedaży detalicznej go nie znajdziesz, a do tego jest dość drogi, każdy milimetr więcej uszczelki podnosi znacznie koszt.



Temat: Co myslicie o dystansach??
witam

ja mam dystansy toczone na tokarce przez "fachmana zdzisia" i zrobilem na nich 50kkm i nic sie nie dzieje a furak sie lepiej prowadzi i nic nie bije.
dystans jest prostszy w konstrukcji od cepa czy chocby od lopaty

pozdrawiam



Temat: "szorujące" hamulce tylne
Nie tak do końca "uff ... "
W najgorszym wypadku może to się "skończyć" dalszym szorowaniem - po kilku depnięciach nieco mniejszym. (porysowane bębny)
W afekcie ... ich toczenie na tokarce i wymiana szczęk.
Ale to i tak ... pryszcz.



Temat: Obróbka skrawaniem

Jak wykona stalowy walec o przekroju eliptycznym?


Na przyk ad na takiej tokarce co si toczy frezy modu owe, na "skakance",
jak pracownicy nazywaj . Trzeba wstawi odpowiedni wzornik, kt ry b dzie
sterowa no em.




Temat: formula1.pl sponsorem BMW Sauber ;-)
Ralph czytaj wyzej co napisalem Mechanikla i Elektryka , spawacza macie lutowac i toczyc tokarka tez moge, Frezowanie za mna Piłowanie i ciecie bpilnikiem i brzeszczotem to juz NIE ja rury wyginac chyba mi sie uda z instrukcja moze i by sie NOS-a zamontowalo xDDD



Temat: Tokarka, jaką wybrać ?
Bubu -ta tokarka raczej nie przypomina zadnej "niemieckiej" tokarki - no a srube pociagowa to ma tak schowana ze nie mozna poznac czy toczy gwinty czy nie ...
- jezeli kosztuje 1000 zl z przesylka ... to nawet niezle ...



Temat: Tokarka
Uwazam ze k a z d a tokarka jest dobra ....nie musi byc nowa jak ktos umie toczyc ,ma dryg do tego- to i w rekach cos utoczy ...
wprawdzie nie wiem czy w rekach " mozna cos utoczyc" ...ale wiecie o co chodzi...
Janek



Temat: [Jetta mk1] by Bob.r
zrobic uchwyt do tokarki na 4x100, potrzebna jest tylko tokarka z odpowiednia maksymalna srednica toczenia tak by weszla felga



Temat: Tokarka podtorowa
Ja pisę o technice toczenia używanego zestawu kołowego zamontowanego już w lokomotywie, która stoi nad tokarką podtorową.



Temat: Niemogę zdecydować się na AEG"a

... tylko tokarka była potrzebna.
Panowie... jak jest potrzebna tokarka to jest problem... Znaczy, części nie są komapatybilne... Gdyby były to nie trzeba by było nic ciąć ani toczyć...



Temat: toczenie i latanie w bydgoszczy
dobrze.nastepnym razem tak zrobie. myslalem ze ktos poleci mi jakis gdzie np. maja bardziej precyzyjna tokarke niz w innych albo gdzie juz toczyl i nie bylo zadnych problemow



Temat: Obróbka skrawaniem


A na numerycznej tokarce ktoś próbował toczyć profile niekołowe?


Na specjalnych numerykach toczy sie wielokąty więc chyba w dzisiejszych
czasach to już nie jest problem :)





Temat: a Co Myslicie...??
Bartek, da się toczyć bez problemu ale na normalnej tokarce. Trzeba tylko dobrać odpowiednio obroty i wartość posuwu.



Temat: Kral A02 (Air Master 300)
No i tu jest problem, lecz spróbuję coś wykombinować. Dziadek mojej żony ma tokarkę własne produkcji. Toczył na niej mosiądz, więc z plastikiem też powinien sobie poradzić.
Pozdrawiam
KWP



Temat: Tluczenie i bicie kiery podczas lekkiego hamowania
tak można ..Znajdź w serwisów ce minimalna średnice tarcz ( ich moment do wymiany) porównaj ze swoimi i tocz bez problemu.Zrobi Ci każdy dobry ślusarz z tokarką Koszt..hmmm max 50zł lub dobra flacha pozdroo.maX



Temat: Pytania I Odpowiedzi
Technikum RULEZ!!! bo sam jestem w mechaniaku

toczenie poprzeczne walka na wymiar tokarką rewolwerową czy spawanie kotwic do jachtow?
ps. robilem jeszcze wiele innych rzeczy na warsztatach



Temat: Jak powinien być nacięty pocisk po strzale ?
Robie zwykłe pobolczyki nie do rewolwerów. Zaszlifowałem w kształcie 1/4 kuli nóż i tym sposobem to łatwo i szybko tocze. O ile da się pobojczyk rewolwerowy złapać w tokarke to da się to równo zrobić. Ręcznie dremelem to dobrze znaczy prosto nie będzie.
Wojtek



Temat: SHARP INNOVA 1110 Wood 4.5 mm
Witam. Z dosyłaczem sam czekam na tokarkę,powinienem ją mieć w połowie listopada i będą to moje pierwsze kroki w tym temacie(toczenie) więc niczego nie obiecuję.



Temat: troche ntg... opilki zelaza, aluminium


A wcale niekoniecznie.... mam tokarke i wiem :szczegolnie po toczeniu
bebnow hamulcowych... wychodzi piekny pyl.


no tak ale oni raczej nie segreguja opilkow :-)





Temat: uchwyt do tokarki dwuszczękowy
poszukuje takiego uchwytu ale powiedzieli mi ze takie to juz dawno nie
produkują , a jak bły to dużych rozmiarów. Jak to jest?
czy ktoś takie jeszcze produkuje
chodzi mi i toczenie w drewnie klocków
podzielcie sie wiedzą
pozdrawam
Romek




Temat: Analog na Cyferkę

wymontować koła udać się do warsztatu ślusarskiego posiadającego tokarkę uniwersalną i tokarza, który ma pojęcie o toczeniu. Tylko który tokarz zrobi to dobrze za dwie dyszki ????



Temat: Rury węglowe na skrzydła i stateczniki

Oczywiście trzeba mięć tokarkę a i tak na długości 700 mm wcale nie będzie tak prosto przetoczyć
musisz to toczyć z podtrzymką i to najlepiej łożyskowaną a nie ślizgową.



Temat: toczenie i latanie w bydgoszczy
2 pytania wc jednym watku. gdzie mozna cos wytoczyc w bydgoszczy?czy jest jakac firma ktora ma tokarke?2 pytanie. gdzie mozna bezpiecznie (bez zaklocen i niepotrzebnych swiadkow/ofiar ) polatac w bydgoszczy nie liczac lotniska?



Temat: ID :))))))

Cytat:

wszak moja specializacja



wałek na frezarce ? chyba na tokarce ? tez coś nie coś wiem moja przyszła specjalizajca

[ Dodano: 2005-12-09, 17:40 ]
nigdy nie toczyłem na frezarce opcjonalnie frezowałem



Temat: Gdzie dostać śrubę do koła pasowego altka???
nie wiem stary podskocz na jakiś szrot albo do jakiegos zakładu co robia alternatory, mozesz jeszcze skiknąć do kogoś kto toczy różne ustrojstwa na tokarce moze Ci to zrobi



Temat: Podkladki na montaz - zamiast montazu z kompensacją opadu
Witam
Chcialbym przestawic maly patent jaki mozna zastosowac przy problemach z uzyskaniem zera (bez wymiany lunety ), gdy standardowy montaz nie wystarcza i przydaloby sie zastosowac montaz z kompensacja opadu.
Oczywiscie taki montaz z kompensacja opadu jest najlepszym rozwiazaniem, ale czasami baaaardzo drogim, a w przypadku lunet o tubusie 30mm napewno nie tanim i niestety trudno dostępnym.

Oczywiście znane sa sztuczki z podkladaniem kliszy, kawalkow blaszek aluminiowych wycietych z puszek itp. Ale to jest rozwiazanie, gdy brakuje nam niewiele, aby podniesc tył lunety.
Ale co zrobić jak brakuje 2 czy 2.5 mm ?
Stosowanie wielu podkladek z kliszy, czy blaszek aluminiowych może niestety uszkodzić naszą ukochaną lunetę, a tego nikt przecież nie chce.

I znalazlem takie jedno rozwiązanie - mam nadzieje ze nie odkrywam Ameryki po raz któryś :? i to co pokaże bedzie pomocne dla Was. :lol:

Pokaze na przykladzie montazu 30 mm - bo takie montaze mam na swoich lunetach.

A wiec troche geometrii :
Bierzymy dwa okregi nalozone na siebie i potem jeden z nich przesuwamy. Tworzy sie taki polksiezyc, co to ma jednakowa srednice wewnatrz i na zewnatrz.

Chce uzyskac taki pólksiężycowy pierścień który wewnetrzna i zewnetrzna srednice bedzie mial dokladnie fi-30mm.

Czyli potrzebny jest :
1. Walek aluminiowy fi=30mm najlepiej PA6 lub wyzej zeby sie go dobrze obrabialo.
2. Zdolny ślusarz z obrabiarka (tokarka).

I co robimy :
- nawiercamy w walku centrycznie otwor ok. 24mm.
- nastepnie we wrzeciono tokarki (uchwyt na 4 szczeki) podkladamy miedzy jedną szczeke i walek podkladke o grubosci 2x takiej jaka chcemy uzyskac w najszerszym miejscu np. 2.5mm (tak bylo w moim przypadku), czyli 5mm.
Nastepnie zalozony niecentrycznie walek toczymy na tokarce. W wyniku naszej operacji uzyskamy wlasnie to co potrzebujemy, czyli :



Po dodatkowym poprawieniu papierem ściernym i poczernieniu brzegów -
po zalozeniu lunety - otrzymamy cos takiego :



Mam nadzieje, ze komuś pomoglem. 8)
Pasuje idealnie. :lol: :lol: :lol:

Pomysł był mój - realizacja mojego znajomego ślusarza.



Temat: Nakladka na lufe Tlumik atrapa
Add SooVeen:
To bardzo prosta konstrukcja i jej wykonanie nie stanowi problemu. Bierzesz pret aluminium fi 40, 35 mm czy jaki tam sie nawinie pod reke i dlugosci 20 cm wrzucasz na tokarke, toczysz to wymiarow z rysunku, potem w wiertarke stolowa wiertlo fi 16 i wiercisz. Koncowke poprawiasz frezem, czy poglebiakiem. Aluminium jest miekkim materialem i stosunkowo latwym w obrobce. Jednak jak juz zrobie raczej nie bedzie miejsca na poprawki dlatego konsultuje projekt przed wykonaniem.
W zakladzie produkujacym elementy oswietleniowe jest caly park maszynowy na ktorym z tego co mi mowiono da sie to zrobic bez problemu.

Add Senio:
Hmm bardzo cenna uwaga warta przemyslenia. Wydaje sie faktycznie prostrza w wykonaniu bez zaplecza maszynowego. Czyzby zmiana projektu ?
Ps. przestrzelalem Slavke i powiem tak: pieknie cyka. Od razu widac ze wyszla z pod fachowej reki. Dzieki.

Add Dale:
Rowniez ciekawy pomysl warty przemyslenia w przypadku kiedy ten projekt pozostanie. Jednak czytalem troche o budowie tlumikow i separatorow i obawiam sie o to iz nawet niewielka nieosiowosc ukladu lufa - wylot separatora powstala na skutek niedokladnego wykonania tegoz wlasnie separatora pogorszy skupienie (przesuniecie o 0,1 mm i juz gazy nie beda sie rowno rozchodzic po sepraratorze). Nie wiem jak to bedzie z ta precyzja wykonania, okaze sie to dopiero po zamontowaniu tego wynalazku na lufie.

Add Darek:
Hmm... jak juz tu ktos wspomnial to wszystko jest kwestia gustu. Ja osobiscie robilem kilka projektow z czarnej tektury i przymierzalem na lufe. Dlugosc 20 cm i srednice 30 i 32 podobaly mi sie najbardziej. :]

Add AdS:
Sluszna uwaga. Musze sprawdzic czy taki problem nie wystepuje w mojej Slavii. Nawet bym o tym nie pomyslal ze cos takiego moze miec miejsce. :]

I jak pieknie zaczelo sie od jednego rysunku. Projekt zaczol ewoluowac, przemieniac sie w inne rozwiazania. Wasza pomoc i pomysly sa nie ocenione. Zobaczymy co z tego wszystkiego wyjdzie.

Pozdrawiam...



Temat: Ocena ryzyka zawodowego!!! - osoby leworęczne
A jeśli chodzi o ryzyko zawodowe tokarzy leworęcznych przy pracach związanych z obsługą tokarki uniwersalnej, to przy identyfikacji czynników:
Przygotowanie materiału
• Czy zagrożenie spowodowane uderzeniem i upadkiem materiału na nogi pracownika leworęcznego jest większe niż dla praworęcznego,
• Czy zagrożenie spowodowane uderzeniem haka suwnicy lub podwieszonym materiałem jest wieksze dla L w porównaniu z P,
• Czy zagrożenie spowodowane akaleczeniem, starciem lub otarciem krawędziemi lub powierzchniami elementów do obróbki dla L jest większe niż dla P,
• Czy zagrożenie spowodowane skaleczeniem, obcięciem lub ucięciem przy obsłudze piły ramowej jest wieksze dla L w porównaniu z P,
• Czy zagrożenie spowodowane porażeniem elektrycznym przy niewłaściwej obsłudze urządzeń,
• Czy zagrożenie spowodowane hałasem w hali,
• Czy zagrożenie spowodowane z obciążeniem fizycznym przy przenoszeniu materiałów i obsłudze maszyn,
• Czy zagrożenie spowodowane potknięciem i upadkiem.
Przygotowanie tokarki
• Czy zagrożenie spowodowane uderzeniem przez elementy tarczy ściernej,
• Czy zagrożenie spowodowane uszkodzeniem wzroku pyłem tarczy szlifierskiej,
• Czy zagrożenie spowodowane upadkiem montowanych elementów wyposażenia tokarki lub detali,
• Czy zagrożenie spowodowane skaleczeniem, otarciem przy mocowaniu detali lub narzedzi, osłony, itp.,
• Czy zagrożenie spowodowane potknięciem się i upadkiem,
• Czy zagrożenie spowodowane hałasem w hali,
• Czy zagrożenie spowodowane niewłaściwym oświetleniem.

i tak dalej
czy zagrożenia związane z:
Toczenie
• Wciągnięciem, wplątaniem lub oderwaniem,
• Starciem lub skaleczeniem,
• Uszkodzeniem wzroku wyrzucanymi wiórami,
• Uderzeniem wyrwanym obrabianym elementem,
• Oparzeniem gorącym obrbianym elementem lub wiórami
• Poślizgnięciem i upadkiem
• Porażeniem elektrycznym przy niewłaściwej obsłudze,
• Pogorszeniem wzroku przy niewłaściwym oświetleniu,
• Hałasem w hali,
• Obciążeniem fizycznym związanym z pracą.
Prace porządkowe
• Skaleczeniem ostrymi wiórami lub skaleczeniem i otarciem obrobionym przedmiotem,
• Upadkiem ciężkich elementów na nogi pracownika
• Hałasem w hali.

dla pracownika leworęcznego jest większe niż dla praworęcznego?



Temat: Moja pierwsza, nowiutka Nutool MC550 - pytania itp.

A bo sie "polokoktowcom " czytac nie chce
"ciurlać" w necie się wolą bo i łatwiej i prościej


no cóż

to poprostu nowe pokolenie jest rozleniwione do granic możliwości

[ Dodano: 2008-02-15, 14:16 ]
to co napisałem poniżej jest moją opinią i nie mam zamiaru nią nikogo urazić

Witam ponownie. Jako iż przyswoiłem Poradnik Tokarza Dudika z 1959r wyd. drugie, wydanie szóste też i Obróbka skrawaniem Górskiego, musze z przykrością stwierdzić iż są chyba troszke przereklamowanie Moja wiedza odnośnie toczenia przed przeczytaniem jest "prawie" taka sama jak po przestudiowaniu tych poradników. Na plus na pewno jest fakt iż z poradnika Dudika dowiedziałem się że moge sobie robić sprężyny na tokarce tego nie wiedziałem do tej pory. No oczywiście tabele które są tam przedstwanione z wymiarowaniem gwintów itp. są napewno przydatne (ale nie mnie). Uważam iż są to raczej podręczniki szkolne a nie pokłady praktycznej wiedzy z której skorzystam Oczekiwałem że jak przerobie te książki (sądziłem to po tym iż każdemu nowemu tokarzowi każecie się z nimi zapoznać) to będe w sumie miał duże pojęcie o toczeniu. Osobiście uważam iż wiedza dotycząca obliczania siły występujących podczas skrawania i tym podobnych rzeczy (jest tego multum w poradniku) jest tokarzowi hobbyście (czytaj mnie) wogóle zbędna. Mnie interesują konkrety: czyli jak, co zrobić aby uzyskać konkretny efekt. Takiej wiedzy moim zdaniem brak w tym poradniku To powinien być podręcznik tokarza a nie poradnik

Więcej pożytecznej wiedzy o toczeniu wyczytałem tu na forum czytająć Wasze posty - pez podlizywania sie oczywiście



Temat: Tuning HW 95
Od jakiegoś czasu planowałem tuningu HW95.
wcześniej zakupiłem nowy tłok. W razie jak by poszło coś nie tak zwłaszcza że sam to robiłem na tokarce a mianowicie postanowiłem zrobić pierścienie ślizgowe z przodu jak i z tyłu tłoka wyszło mi to tak

Myślałem że moja tokarka nie da rady ponieważ pierwsze skrawanie szło bardzo ciężko tak jakby tłok miał na wierzchu twardą skorupę dalej szło już dobrze .Pierścienie zrobiłem z teflonu z grafitem ponieważ nie posiadałem boramidu . Po wklejeniu pierścieni obtoczyłem je na wymiar z małym zapasem ,a resztę docierałem ręcznie papierem ściernym 320 i pasowałem do cylindra tak żeby tłok chodził bez większego oporu i bez luzu;) udało się
Sam tłok chodzi tak że wciąga delikatnie powietrze do cylindra [bez uszczelki] po założeniu nowej uszczelki i złożeniu chodzi wszystko świetnie .Pierścień z przodu tłoka zrobiłem dla tego że uszczelka jest ruchoma i ułoży sie do tłoka pracującego bez wychyleń .Tak to sobie wymyśliłem ponieważ mojm zdaniem jeden pierścień z tyłu tłoka może różnie się układać
ponieważ ma luz na uszczelce . Wiem że ten łuz nie jest duży bodajże 25 setnych tłok jest mniejszy od cylindra ale chciałem żeby chodziło wszystko bez luzu . Po tym zabiegu uzyskałem 1J więcej ale to zasługa nowej uszczelki . Jeszcze tylko denerwuje mnie napinacz bo ma luz i nie wiem jak sobie z tym poradzić ?. Jak napinacz przestanie wydawać dźwięk to moje HW będzie pracować jak FWB Zamierzam ująć mu jeszcze mocy tak do 12,5j .
następny etap odchudzenie tłoka
Tłok został z toczony na wadze stracił sporo nawet nie myślałem że dam radę taką wagę osiągnąć waży teraz 225g a ważył 270g.

Wygląd tłoka nieciekawy strasznie ciężko szło toczenie ,tłok jest hartowany chyba powierzchownie ma dość grubą skorupę na sobie i bardzo twardą ,ale po wielkich bólach udało się
Po złożeniu i pomiarze na chrono :galy: 16.8 16,9j na tym samym zestawie czyli sprężyna prowadnica,podkładka ślizgowa z mosiądzu w tłoku .rozebrałem jeszcze raz karabinek i zatoczyłem podwyższenie na prowadnicy na równo z podstawą .Straciłem 1j i teraz mam koło 16j i tak mi pasuje
Najważniejsze KOP
Odczucia bo jak go zmierzyć powiem tak ,mi wydaje się że kop jest mniejszy o 2j jak nie więcej czyli na nowym zatoczonym toku przy 16j jest taki jak na normalnym przy 14j
Przed zatoczeniem tłoka było niecałe 14j



Temat: BICIE PRZY HAMOWANIU
u mnie nowe niusy - ponieważ w ostatnim tygodniu zrobiłem trasę Białystok Wrocław i z powrotem (razem ponad 1100km), kierownica znów zęby wybija :(

Ponieważ ASO nie miało już nic konstruktywnego do powiedzenia poza sugestią żeby przetoczyć na pistach, a udało mi się znaleźć w końcu serwis we Wrocławiu który to robi, dzisiaj się tam udałem.
Po oględzinach, podłaczaniu tokarki i pomiarach, serwis ten odmówił przetoczenia (tzn. powiedzieli że mogą to zrobić ale to nic nie da) ponieważ wg nich krzywe są piasty (tzn. na bank krzywa jest prawa - co dziwne ponieważ jest całekim nowa jak i łożysko)

Teraz mam 2 wyjścia - 2 metody naprawy:
Albo:
- przetoczenie piasty - 80zł od sztuki,
- nowe łożysko - 250zł od sztuki,
- robocizna (demontaż montaż) - 190zł od sztuki (trochę drogo),
- na koniec przetaczanie na kołach (chyba że włożę tarcze EBC które miałem dzisiaj ze sobą w bagażniku i które wg szefa serwisu nie są trwale odkształcone i być może nie trzeba będzie ich przetaczać)

Razem jak łatwo podliczyć - około 1230zł

Drugie wyjście to zakup używanych zwrotnic - wówczas odpada koszt 500zł za łożyska i 160zł toczenie piast (ale dojdzie koszt zwrotnic które jak patrzyłem na allegro chodzą od 100 do 300zł od sztuki). Problem w tym, że jeżeli kupię zwrotnice na allegro to może okazać się że też są styrane życiem i niepotrzebnie stracę kasę...).
Jutro jeszcze sprawdzę w słynnym szrocie auto-marpo (kupowałem u nich kiedyś rozrusznic do cifa i był OK) - jest możliwość zwrotu u nich do 14dni tylko są strasznie drodzy. Szef w tym serwisie w którym byłem dzisiaj stwierdził że jak mu przyniosę zwrotnice to pomierzy bicia i oceni czy są OK czy nie.
Pozatym wg niego mój przypadek nie jest jakiś szczególny - od czasu do czasu trafiają się różne auta z krzywymi piastami.
Był jednak nieco zdziwiony jak mu powiedziałem że piasta którą mierzył jest funkiel nówka OEM Honda - powiedział że widocznie zamiast na prasie założyli mi ją młotkiem i spieprzyli ją na dzień dobry....

Co ciekawe - piastę tę wymieniłem dlatego że już rok temu inny człowiek w firmie tuningowej powiedział mi że mam krzywe piasty. Cholera, jak już 2 różne osoby twierdzą że mam krzywe piasty (zresztą ja je kiedyś mierzyłem i wychodziło mi 0,09 - 0,1 o ile dobrze pamiętam przy limicie 0,02). W tym momencie chyba jest to faktem, skoro w sumie 4 nowe komplety tarcz są do bani to nie może być to wina tarcz.

Jedyne co mnie zastanawia to fakt dlaczego toczenie tarczy na piaście nie wyeliminuje problemu (facet zaczął mi to tłumaczyć a jako że miałem inne zdanie stwierdził że nie mam wyobraźni przestrzennej )

I co szanowni koledzy o tym myślą???



Temat: ateizm
Kontynuując.
Poziome rury dochodzą do pionów, które muszą być wyprowadzone ponad dach i otwarte, żeby wyrównywały się ciśnienia i spadająca woda nie wyciągała wody z dołączonych syfonów. Wszystkie podłączenia umywalek i muszli muszą być zasyfonowane, czyli mieć kolanka napełnione stale wodą, żeby się smród na mieszkanie nie rozchodził.
Wracając do nocnika.
Jak można tanio zrobić metalowy nocnik?
Na tokarce wytoczyć byłoby to bardzo nieefektywne, aczkolwiek możliwe.
Trzeba wziąć arkusz gotowej blachy i wygiąć w kształt nocnika. Zwinąć nie można, bo trzeba by spawać na złączeniu krawędzi.
Można przetłoczyć na prasie. Tylko jak oni to robią? Jak z płaskiego krążka wyciskają głęboki równomierny kapelusz. A z czajnikiem to jeszcze trudniej. Może jednak toczą? Na garczkach są często ślady jak po toczeniu. Ciepło!
Dawno temu technolodzy wymyślili wyoblanie. Obracający się krążek blachy jest naciskany przez rolkę, stopniowo odkształcany i rolka stopniowo dociska arkusz do wewnętrznej formy. Mamy już stalowy kształt, Trzeba do niego przyczepić ucho. Można je przynitować na zimno lub gorąco. Na zimno jest szybciej, na gorąco pewniej, ponieważ po zanitowaniu stygnący materiał się kurczy i dociąga blachy. Tak nitowano most Kierbedzia.
Można ucho przyspawać, najlepiej automatem w osłonie gazowej. Polega to na tym, że elektrodą jest drut rozwijany ze szpuli, a zamiast otuliny rutylowej jak w elektrodach klasycznych, nadmuchiwany jest gaz chroniący przed utlenianiem, dwutlenek węgla, argon itp. Do tego potrzebny jest generator prądu, najlepiej stałego, bo to zapewnia równomierność łuku i spoiny.
Można ucho z nocnikiem zgrzać. Polega to na tym, że z obu stron zgrzewanych powierzchni silnie dociska się elektrody i na chwilę doprowadza prąd o dużym natężeniu, który lokalnie roztapia metal i łączy. Metoda najtańsza, często stosowana. Dla pewności dobrze jest zgrzać 3 punkty, wtenczas nawet jak jeden puści, to pozostałe trzymają. Metoda bardzo dobra dla drobnych detali, w tym również stosowana w lampach radiowych, jeżeli ktoś jeszcze pamięta, co to takiego. W zwykłych żarówkach również.
Mamy już nocnik z uchem. Trzeba go jeszcze pokryć emalią, zwykła farba zbyt łatwo się wyciera. Oczyszczony z nagaru nocnik pokrywamy kompozycją mineralną i wstawiamy do pieca, żeby się zeszkliwiła w temp. 800*C. Po ostygnięciu trochę szlifujemy, polerujemy i gotowe. Można skierować do sprzedaży.
Sprzedaż, historia transportu, marketingu, to cała następna opowieść. Zostańmy przy nocniczku.
JW



Temat: POROZMAWIAJMY O ZAROBKACH

Czytam i czytam i zżymam się i nadziwić się nie mogę temu co czytam No cóż, ja pracowałem jako programista CNC będąc jeszcze na studiach, obecnie szukam sobie innej pracy, ponieważ moja obecna, a może już była wydaje mi się po prostu nudna i mało rozwojowa. Za pracę, którą wykonywałem, a która polegała na programowanianiu frezarek i tokarek, zarówno w nc-kodach jak i przy użyciu programów cad-camowskich, dostawałem na rękę jakieś 2 tys 500 zł. Jak dla mnie nic specjalnego, ale... jak czytam zamieszczone tutaj przez co poniektóre osoby posty, to mam wrażenie że pisali je analfabeci jak można pisać "niekture", "obrubka" ... Masakra, a nie są to naprawdę pojedyńcze przypadki Sam jestem dysortografikiem, ale mimo mojej ułomności, staram się respektować podstawowe zasady ortografii. I pomyśleć tylko że aspirujecie do wyższych zarobków, a nie potraficie nawet posta w ojczystym języku poprawnie napisać?? Co do treści merytorycznych w nich zawartych, to one również w wielu przypadkach, pozostawiają wiele do życzenia. Proponowałbym więc najpierw się nauczyć pisać, a później dopiero pisać podania do szefa o podwyżkę.

Ale przynajmniej juz wiem, czemu chcę zmienić zawód...


NIC DODAĆ, NIC UJĄĆ.
Nawiasem mówiąc powinieneś wiedzieć, że są tu również osoby (a szczególnie jedna, występująca pod kilkoma nickami), które w miarę poprawnie posługują się językiem ojczystym, ale ich zachowanie (i zadufanie w sobie) zupełnie je dyskwalifikuje do wykonywania jakiegokolwiek innego zawodu wymagającego utrzymywania poprawnych relacji z otoczeniem. Takie "okazy" najlepiej przywiązać do maszyny (byle łańcuch nie był zbyt długi) i nie toczą te swoje pręty i tulejki do "usłanej" (różami) śmierci.
Naprawdę miałem do czynienia z robotnikami w różnym wieku i o różnym zachowaniu, ale ten jeden wspomniany "okaz" zdaje się być naprawdę "wyjątkowy". Kto czyta forum od dawna bez trudu odgadnie o kogo chodzi.



Temat: połaczenie na wcisk


| witam,

| ponieważ musze dotoczyć pierścień który wejdzie na typowy,gotowy krążek
| od skrzyni biegów, a chce aby był na mocny wcisk, robię eksperyment.
| średnica krążka w tem. pokojowej 45,35mm. A teraz leży w zamrażarce...za
| 10 godzin zmierzę ponownie, ciekawe czy wymiary się zauważalnie
| zmniejszą?
| A pierścień który wytoczę pójdzie na palnik kuchenki elektrycznej:)
| Powinno się nieźle zacisnąć, potem tylko jeszcze haftnę migomatem kilka
| punktów i będzie mocne..mam nadzieję.
| Pytanie do fachowców...jak dobrać średnicę takiego łączenia na wcisk, po
| zmrożeniu jednego i rozgrzaniu drugiego, a potem szybkie wciskanie w
| imadle?

| pozdrawiam

| Wiesiek

To z innej beczki,

Jakiej średnicy otwór powinienem wytoczyć w pierścieniu (np. grubości
15mm, średnica zewnętrzna 80mm) aby w ten otwór
wcisnąć  wcześniej wspomniany detal, krążek średnicy 45,35mm grubości też
15mm aby był silnie spasowany i np. do wciskania użyta praska hydrauliczna
o sile 500kG....Materiał do toczenia 40H nie utwardzony, materiał do
wciśnięcia element ze skrzyni biegów, utwardzony.
Chyba to strasznie brzmni amatorsko;)

Wiesiek


Chodzi ogólnie o to, ze nie jestem w stanie wyfrezować odpowiednich detali,
jest to za drogie, a mam tokarkę i mogę wykorzystać cześć utwardzonych
detali, ale musze je połączyć jak najmocniej ze sobą na zasadzie wcisku,
można obspawac potem..ale to mało eleganckie;)...ma to tworzyc całość i
przenosić bezpośredni napęd z silnika 4kW przy obrotach ok 3000obr/min na
mechanizm różnicowy malucha i dalej na koła poprzez półosie.

Wiesiek
http://ev.arbiter.pl/galeria/e-samochodzik
http://forum.arbiter.pl/viewtopic.php?t=107





Temat: Otwór zapałowy, czyli...

18sto wieczna fabrykacja broni dla wojska byla nieraz juz poruszana na tym forum i czesto miala burzliwy przebieg ze wzgledu na niedoksztalcenie niektorych pisarzy ...ale jak to robiono w Angli a wiec interesujacy Nas model to okres okolo 1790-1830 BB wiec juz wtedy uzywano maszyn parowych w czym angole przodowali oraz uzywali maszyn o napedzie naturalnym [woda,wiatr lub konie w kieracie]...podzespoly broni kuto na mlotach mechanicznych , odlewy mosiezne obrabiano na szlifierkach recznie tak jak i dzis , lufy wiercono mechanicznie tak jak i dzis a toczono do stozka na tokarkach tak jak i dzis , kolby obrabiano mechanicznie na kopiarko-frezarkach a wykonczano [gladzenie ,olejenie itp recznie tak jak i dzis w wiekszosci] , wieksze czesci zamaka odkowano matrycowo a wykanczano recznie....angole wyprodukowali dla przykladu od 1814 do 1816r. -3 miljony muszkietow...co recznie to pilowali...lub naprzyklad sama firma w Birmingham wyprodukowala w 1812r. -290 000 sztuk muszkietow ... niezla sprzedaz mieliby fabrykanci pilnikow no i musiano by Chinczykow przy tym zatrudnic do pilowania co by sie wyrobic w ciagu roku :diabel:
Wojtku, pewnych rzeczy nie rozumiem.
Brown Bess byl nazwa nieoficjalna i obejmowal bron gladkolufowa bedaca na wyposazeniu od okolo 1722 do 1763 (do konca Wojny Siedmiletniej) - wedlug F.Myatta.
Po Wojnie Siedmiletniej zastapil go Short Land Service.
Kiedy wybuchla Rewolucja Francuzka Anglicy wlaczyli sie do wojny i z braku zapasow kupili od Kompanii Wschodnioindyjskiej karabiny zwane "indyjskimi"
Z nimi tez walczono jeszcze z Napoleonem. W czasie tych wojen pojawil sie nastepca zwany New Land (produkcja od 1802 - pokoj w Amiens), ktory pozostal w sluzbie do zastapienia kapiszonowkami.
Czy to wszystko byly tez muszkiety Brown Bess? Byc moze przyjmujesz odmiennie niz F.Myatt nazwe BB dla calej tej wymienionej grupy broni.
Drugie pytanie o produkcje. Po co produkowac 3 miliony muszkietow w latach 1814-1816 kiedy wojny wlasnie sie zakonczyly i zapanowal dlugotrwaly pokoj w Europie? A i w czasie wojen Napoleona ani Anglicy + sojusznicy nigdy nie wystawili takich armii.
Najwieksze byly w Portugalii - 150 000 ludzi (Bryt+Port.+Hiszp) i pod Waterlo (max 130 000 liczac z Prusakami)
Juz po abdykacji Napoleona w 1814 zaczela sie redukcja floty i armii. okrety szly "na sznurek" zolnierze do cywila, a bron do magazynow. Ostani zryw byl w czasie 100 Dni, a potem koniec Napoleona.
Skad czerpiesz swoje dane?
Pozdrawiam
Krzysztof
Czy nie ma tu pomylki?



Temat: Gwint, przeróbka z M15 na M14


W tej sytuacji faktycznie nie powinno być karbu.


Dlatego chyba pomyślę jednak o przegwintowaniu, dam dobra nakrętkę.


| Ta część raczej nie pracuje zmęczeniowo, ot skręca piastkę z
łożyskami,
| obciązenie statyczne raczej, zwiększające się ale niewiele przy
przenoszeniu
| sił przez koło.

Nie zgodzę się. To pracuje zmęczeniowo, tylko niekoniecznie przy stałych
zmianach.


No ja się nie znam na mechanice :-) jam elektronik


Możesz po prostu spróbować. Jak pamiętam, to gwint poleciał przy
stosunkowo niewielkim dokręceniu nakrętki. Aż się zdziwiłem. Może akurat
w tamtym wypadku była wada. Tym nie mniej muszisz brać to pod uwagę.


Ano, jak ten gwint zlezie to będę myślał o napawaniu, ale to większa akcja,
i kosztowna, może się okazać że półoś ze szrotu będzie tańsza ;-)


Tego się na tokarce początkowo nie robi. Taką regenerację robią zakłady
remontowe. Na pewno robią takie rzeczy ZNTK-i oraz zakłady zajmujące się
remontem sprzętu gąsienicowego (tam się regeneruje sworznie do gąsienic
na przykład, które są z drogiej stali stopowej).


Ech wtedy to jednak ze szrotu :-), nie chcę jakiegoś kompromisu jakości z
ceną, ale wtedy bardziej się będzie opłacało kupić złom z dobrym gwintem.


całości? Ale podejrzewam, że na powierzchniach czołowych półoś będzie
miała takie centralne "otworki". W nie się wkłada tzw. nakiełki i w ten
sposób toczy czy napawa.


Ech ma te otworki, ale ile to będzie znów roboty żeby rozbierać :-( tego bym
chciał uniknąć stosując rozwiązania prostsze, a może tak samo skuteczne.

Prześpię się z problemem, pojadę do tokarza i każę mu myśleć ;-)

Pozdrawiam Łukasz





Temat: Tarcza hamulcowa trze o zacisk 8-( fiesta


Witam,

Żona skarżyła się na chrobotanie w kole - któreś z przodu.
Sobota rano, auto na podnośnik, lewe koło out, tarcza ok, prosta nie
zjechana, klocki ok, tłoczek za osłonką bez brudu i nagarów i wycieku-
czyli
wraca - klocki nie trą, zmontownie wszystkiego + koło = brak luzów, koło
toczy sie bez oporów. Dobra drugie(prawe) to samo. I tu schody. Klocki
krzywo zjechane, patrząc na nie wzdłuż , tak wyglądają (przegrój) :
_        __
|           |
|_       \_|

no co za diabeł. Patrzę na tarczę, przymierzam do nowej.
Tarcza prosta, nie zjechana i wygląda jakby zewnętrzym obwodem tarła o
zacisk - ślady "piłowania" na zacisku i na tarczy, zacisk nie był luźny -
nie latał. Biorę więc katówkę, mocuję tarczę na dwi nakrętki i na 4 biegu
"zjeżdżam" z 1 mm po górnym obwodzie - nie ruszam zacisku - strach - a
poza
tym zwężenie materiału. Wszytko zakładam - efekt - nie trze. Jazda
próbna -nie nie trze. Lecz w drodze do domu - po ok. 6 km zaczyna znowu
trzeć , co jest ? Krzywa piasta - luzu na łożysku piasty - nie ma. Już
głupi
jestem. Ratujcie. A co z tymi krzywozjechanymi klockami ?

pozdrowienia
DawiD w.
zielona góra


Mialem to samo, oprócz tego ze prowadnice mogą być zabrudzone to nie
wszystko bo po wyczyszczeniu niby wszystko OK. Przejechalem kilka km i znow
problemy. Okazalo sie ze prowadnice sie skrzywily i tez nie wiem dla czego
sie skrzywily, ale po wyprostowaniu na tokarce jest juz OK klocki scieraja
sie rowno i nie ma problemow.





Temat: Rozpórka do panoramy


wymiary zdjete zostal z samochodu, ale tylko w kwestii rozstawu srub i
obwodu poduszki od persona poniewaz sama rozpurka jest z sruba rozporowa.

produkcja na skale masowa czyli sztuk 1 wygladała następująco:

rura gruboscienna długosc kolo metra sztuk 1
dwa kawałki blachu 5mm
wałek szczesciokątny nierdzewny 20cm sztuk 1

a tak powaznie to wymiary dokładne podam ci jak tylko pojade po samochód.

robota:
rurke obliczylem tak zeby miescila sie pomiedzy tloczeniami w karoserii w
ktorych siedza persony minus 7 cm. wykonałem szablony z kartonu jak maja
wygladac elementy mocujace do personów i jak maja byc wygięte. ryrke po
srodku rozciołem na dwie czesci. i teraz najwazniejsze:



mozna hehehehe pozdrawiam Blazlov


tokaz wytoczył srube rozporowa z prawym i lewym gwintem pozostawiajac po
srodku element szesciokatny na klucz i tuleje o srednicy zewnetrznej takiej
jak srednica wewnetrzna rurki i długosci 4cm plus zakonczenie stozkowe do
wspawania i oczywiscie gwintami prawym i lewym.

po wykonaniu elementów metalowych do mocowania pod persony wykonujesz
naciecie w rurce i wspawujesz te blachy konkretnym haftem w rurke. to samo z
tulejkami gwintowanymi. spawy szlifujesz na stozek wkrecasz srube i rzeczy o
ktorych zapomnialem czyli nakretki kontrujacezeby sie nie luzowalo. po
zakreceniu w persony rozciagamy wszystko sruba rozporowa kontrujemy i
gotowe. generalnie dwa popoludnia i juz. koszt w zaleznoci od kosztów
toczenia ale w 100zł sie spokojnie zmiescisz a jak sie postarsz to spokojnie
mniej. zdjecia podesle w najblizszym czasie

--
Pozdrawiam Maciek B.

www.garbusmac.piwko.pl

Blue'78

spawarka, tokarka, wiertarka, szlifierka


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl





Temat: Problem stary jak LPG? - problemy z odpalaniem... :-(

Zastanawiające jest jednak to, że nie chce ponownie
zapalić po pierwszym odpaleniu i krótkiej pracy silnika.


No tak, ale z tego co pamiętam było też tak na benzynie. Może nie aż tak,
ale letnią frytkę zawsze było trudniej odpalić.


A jak to zrobić home made? :-)) Nie "umiem" we frytkach... ;-))


Ja zrobiłem tak: wykręciłem termostat (5 minut roboty), znalazłem śrubę z
takim samym gwintem jak ma termostat (10 minut szukania w ojca garażu), jej
końcówkę na tokarce upodobniłem do końcówki termostatu (15 minut roboty, bo
pierwszy raz w życiu coś toczyłem) i wkręciłem tak głęboko aż klapka od
ciepłego powietrza zupełnie się zamknęła.


Tu jest problem... Parownik jest jakiś "dziwny" (marini) i nie idzie
pdnnieść "na nim" obrotów. Podkręcenie śrubką w jedną lub drugą stronę
od obecnego położenia skutkuje spadkiem obrotów...


Hmmm. To już nie wiem, bo się nie znam - może już membrana zużyta albo co...


Dokładnie taką samą metodę stosuję przy pierwszym odpaleniu i jest OK :-))
Przy drugim żadne takie sztuczki nie pomagają... :-(((


U mnie też czasami nie pomagają na 100%, ale wyczułem już, że jak ich nie
zastosuję, to wcale nie zapalę.


Też tak myślałem... ;-))) Okazało się jednak, że nie było _w_czym_ być
wody ;-)))) Pomimo zapewnień żony, że paliwo w baku jest, było jednak
pusto ;-| (wskaźnik poziomu paliwa jest jednak mało dokładny a
kontrolki
rezerwy - jak wiadomo - brak :-((  )


U mnie na benzynie ostatnio chodził paskudnie. Jak ostro dodałem gazu to się
dławił i gasł, jak wolno przyspieszałem, to było OK. Może coś z filtrem
paliwa, albo woda, albo paprochy siakieś w baku (kto wie jaki ma skład te 5
litrów cieczy które tam się znajduje ;-) ). Nawet mi się nie chce tego
diagnozować. Jeżdżę na gazie, może latem coś popatrzę :-))


Zatankowałem i mam nadzieję, że będzie
już OK :-)) Dziś zobaczymy...


Powodzenia! :-))

Pozdrawiam:

    Waldek.





Temat: PCP z Rosji


-a moze daloby się wykonać kilka części -i np. sprzedawać zaworki od tego, regulatory, komorę zamkową itp. -do samodzielnego złozenia -i do dopasowania reszty =to jest lufy,zbiornika itd. z tego co wiem -oprucz tego,ze ponizej 17J to nie broń -to dodatkowo np. zawór i regulator cisnienia nigdzie nie są wymienione jako istotne części broni...
gdyby za rozsądną cenę mozna było kupić niektóre części i np rysunki reszty -to mogłoby być zaiteresowanie...
ja np. strasznie kombinuję -jak to zrobić NAJPROSCIEJ -do frezarki dostepu nie mam żadnego -a w moim miescie i o precyzyjne toczenie trudno -owszem jest jeden zakład który robi dokładnie -ale do niektórych -bardziej wymyslnych kształtow po prostu nie ma narzedzi -no i gość nie chce robić precyzyjnych elementow -bo mu sie nie opłaca -zamiast jednego precyzyjnego drobiazgu -woli przetocvzyć 10 bębnów hamulcowych... -że robotą jest zawalony -strasznie trudno wcisnąc mu wykonanie jakiegoś skomplikowanego elementu...

wiec gdyby mozna było kupić niektóre części -załatwiłoby to sporo trudności -podejrzewam,ze w podobnej sytułacji moze być więcej "domorosłych konstruktorow" -i spora szansa, że byłoby kilku chętnych na zakup niektórych częsci takiej pcp
-w każdym razie mnie coś takiego by interesowało...
-wykonanie niektórych elementów jest bardzo trudno osobiście przeskoczyć...
ponadto wykonywanie pojedynczego elementu jest sporo droższe -niż wykonanie kilku identycznych części...

pozdrawiam.
latacz


Kolego Latacz jeśli nie masz dostępu do frezarki i tokarki to nawet się za to nie bierz - szkoda czasu. Z czego chcesz wykonać elementy z ołowiu, gipsu czy żywicy epoksydowej

Panowie myślicie że wystarczy kupić kilka zaworków i innych elementów i PCP gotowe no chyba tak naiwni nie jesteście Na konstrukcję składa się całość od el. nr 1 do ... mało, do tego trzeba jeszcze wszystko spasować i zgrać ze sobą a to wymaga wiele czasu i prób. Odnośnie dokumentacji to realny jej koszt to dwa prototypy + dodatkowo cena dwóch prototypów za robociznę umysłową i nakład wiedzy technicznej. Dlatego nigdzie nie znajdziesz kompletnej dokumentacji technicznej na PCP koszt jej wykonania to ok 3000 - 5000 zł. Przy założeniu, że zajmujesz się tym hobbystycznie i samemu a nie zlecasz komuś. Bez jaj ale na zatyczkę do zbiornika fi 28 mm działa 1222 kg nacisku więc trzeba troszkę pomyśleć zanim coś zrobi się z gwoździa lub nie katalogowanej śruby bo można zrobić sobie kuku.

Ad. Papug jeśli macie fajnie dopracowany sprzęt i wszystko na rysunkach to taka dokumentacja jest skarbem

Pozdrawiam



Temat: Zakup minitokarki.
Ten typ minitokarki jest dość popularny w marketach,cena oscyluje w okolicach 3500-4000,mozna by powiedzieć ze jest to taki czeski odpowiednik OUS tylko ubozszy w funkcje ale posiadajacy nowsze rozwiazania techniczne-nie zawsze lepsze.Łoze dałoby sie usztywnić ,ale to by już była spora ingerencja w konstrukcję,oczywiscie wspawywanie usztywnień odpada bo moze/a nawet na pewno/by sie pokrzywiło.Drugim rozwiazaniem jest demontaz gumowych nózek i przykręcenie łoza na sztywno do grubej płyty metalowej/stalowej-o grubości np 20mm,ale ile by to wtedy wazyło?Jak obejrzysz ta witryne to jest tam jeszcze jedna minitokarka-wcześniejszy model-w cenie ok 2400,róznice są niewielkie.Czy warto ją za 2400/ta która Ci proponuja/-to zalezy co chcesz robić i czego sie po niej spodziewasz,a też od Twoich umiejętności jako tokarza.Jezeli maszyny nie zamierzasz męczyć to nawet na rzęchu idzie dużo zrobić,małe tokarki maja to niestety do siebie,ze przy wiekszym obciążeniu na nożu cały układ wchodzi w wibracje-po prostu elementy są zbyt lekkie,a jak usztywnisz zwiekszając docisk na pryzmach to ciezko sie pracuje/duze opory na pokretłach/i szybko wykończysz nakretki.Najgorsze jest w zasadzie przecinanie wałka o wiekszej srednicy-wtedy wychodza wszystkie wady-i w zasadzie taka próba mówi wszystko o maszynie.Jezeli przetniesz bez problemu/oczywiscie nóz musi być ostry i prawidłowo naostrzony/wałek fi 20mm z mosiądzu npMO63-to jest nieżle.Bez problemu tzn bez drgań i urwania noza.Od razu lepiej przyjąc założenie że nie bedziesz na niej toczył stali/no moze sporadycznie ;-)/,stosował grubego wióra i dużego posuwu.Ważne też jak jest ułozyskowane wrzeciono-czy panewki czy łozyska stozkowo-rolkowe i jakie jest kasowanie ewentualnych luzów na wrzecionie i na pokretłach/np czy nakretki są dzielone/Te same albo bardzo podobne maszyny mozna kupić jako produkty różnych firm,ale jak zwykle mimo zewnętrznego podobieństwa-nawet duzego mogą się różnić poziomem wykonania.Ideałem byłoby dostać taką z serii wykonywanych jako maszyny do produkcji przemysłowej-tak jak mnie sie udało kupić w 91 roku moją OUS.Takie które z założenia są produkowane jako wyposażenie pracowni dla szkół oprócz bezsensownych systemów zabezpieczeń są znacznie gorszej jakości,bo wiadomo że nikt od nich nie bedzie wymagał dokładności a maja słuzyc jedynie do demonstracji,a zabezpieczenia i tak byś musiał wywalić bo pracować z nimi się nie da/np pokretło które musisz cały czas dociskać by obracało sruba itp bezsensy/.Rada jest jedna ,jak nie mozesz jej wypróbować to nie kupuj-pamietaj przy tym ze nawet na nowej tokarce-a szcególnie na nowej-nim zaczniesz coś robić musisz zrobić przeglad,czyszczenie i smarowanie takze wszelkie przekładnie muszą trochę popracować bez obciązenia by się dotrzeć,musisz wypróbować nie tylko czy się wszystko kręci, ale czy osie wrzeciona i konika sie pokrywaja/to częsta wada że niestety nie,a to dyskwalifikuje maszyne bo poprawić się nie da/.Właśnie z takich /ale innych też/ powodów zdecydowałem się na OUS.Może nie ma tak rasowego wyglądu,ale służy wiernie wiele lat-a nie bez znaczenia był fakt ze takie maszyny miałem w pracy i znałem dawno ich możliwości.



Temat: Gwint, przeróbka z M15 na M14


Wałek wygląda tak:
Wieloklin potem kawałek niezagwintowanego ok 20mm długości  o średnicy
mniejszej niż minimalna gwintu, potem średnica się zwiększa i jest ten
nieszczęsny gwint z DDR ;-)
Więc tutaj nie powinno powstać podcięcie, przynajmniej nie wielkie.


W tej sytuacji faktycznie nie powinno być karbu.


Ta część raczej nie pracuje zmęczeniowo, ot skręca piastkę z
łożyskami,
obciązenie statyczne raczej, zwiększające się ale niewiele przy
przenoszeniu
sił przez koło.


Nie zgodzę się. To pracuje zmęczeniowo, tylko niekoniecznie przy stałych
zmianach.


| W każdym razie zalecam ostrożność w miejscu zmiany
| średnicy z uwagi na możliwość pęknięcia zmęczeniowego.

Zerknę dokładnie, ale jak pisałem raczej dużego podcięcia nie będzie,
ale
będę uważał.

| 2) Jeśli powierzchnia była obrabiana powierzchniowo po wykonaniu
gwintu,
| to teraz po przegwintowaniu pod obciążeniem zmęczeniowym może Ci po
| prostu zejść taki "makaronik" w formie gwintu. Spotkałem się kiedyś
z
| takim efektem po przegwintowaniu hartowanej powierzchniowo śruby.
Tego
| uniknąć się nie da.

Uh no to może być problem


Możesz po prostu spróbować. Jak pamiętam, to gwint poleciał przy
stosunkowo niewielkim dokręceniu nakrętki. Aż się zdziwiłem. Może akurat
w tamtym wypadku była wada. Tym nie mniej muszisz brać to pod uwagę.


| Pomysł z wykonaniem otworu i wklejeniem kołka ma te wady, że pod
| obciążeniem zmęczeniowym również może się to niespecjalnie
zachowywać.

Ale gdyby to wszystko ładnie skleić, no i raczej nie pracuje
zmęczeniowo to
powinno być ok?


Wiesz, z tym "powinno być", to dość ryzykowne. Jak Ci odejdzie półoś w
czasie jazdy, to możesz się zabić. I jeszcze kilka osób ze sobą zabrać
do Św. Piotra. To musi być!


| może zregenerować półoś poprzez napawanie powierzchni ponowne
| przetoczenie na wymiar nominalny M15?
A to już muszę się zapytać tokarza, czy potrafił by takie coś zrobić.


Tego się na tokarce początkowo nie robi. Taką regenerację robią zakłady
remontowe. Na pewno robią takie rzeczy ZNTK-i oraz zakłady zajmujące się
remontem sprzętu gąsienicowego (tam się regeneruje sworznie do gąsienic
na przykład, które są z drogiej stali stopowej).

Jak już napawasz powierzchnię, to każdy tokarz Ci to zrobi, bo to już
żadna filozofia. Po prostu wytoczy na nowo stary gwint.


Pytanie czy to się opłaca, w tokarkę tego zamontować raczej się nie da
prosto, bo z drugiej strony za wieloklinem jest łapa trzymająca
krzyżak
przegubu, no i namęczyłem się żeby toto wszystko ładnie złożyć, a
rozkładanie :-(.


Do napawania też musi się dać włożyć w uchwyt. Może to było kute w
całości? Ale podejrzewam, że na powierzchniach czołowych półoś będzie
miała takie centralne "otworki". W nie się wkłada tzw. nakiełki i w ten
sposób toczy czy napawa.


A ten gwint ma jakiś dziwny skok, wygląda jak 1.25.


Zmierz to, a nie oglądaj :-)





Temat: Albertanism -informacje


| A czy jesli jakas marka/typ samochodu szczegolnie czesto powoduje
| smiertelne katastrofy na drogach, to o czym/kim to swiadczy? o
| samochodzie czy uzytkownikach?

|   Czy to faktycznie jest adekwatne porównanie?

Oczywiscie ze tak.
Latwo to sprawdzic w jezykach komputerowych, j. programowania.


  Zanim przejdę do probelmu języków komputerowych, które ze względów
zawodowych są mi dobrze znane, skupię się na porównaniu, które Ty uczyniłeś,
tj. narzędzi i wypadków samochodowych. Owszem, pojazd można uznać za
narzędzie transportu. Różnica jakkolwiek tkwi między wypadkowością a
nieprawidłowym posługiwaniu się narzędziem. Jeżeli dane narzędzie ma defekt,
to nieważne jak sprawny będzie jego użytkownik, bo ono w końcu zawiedzie. Do
tego, jeśli chodzi o samochody i wypadki, tutaj nie decydują tylko Twoje
umiejętności ale i zdolności (a raczej ich brak) innych kierowców, warunki
pogodowe, czyli czynniki, na które nie masz wpływu. Jeżel ja posługuję się
dłutem zamiast tokarką, to mam wpływ na znacznie więcej czynników, a na
pewno na czynniki krytczne, które mogą do wypadku doprowadzić. Równie dobrze
można by w takim razie zapytać: skoro w wyniku strzału z pistoletu zginęła
przypadkowa osoba, to winny jest pistolet czy człowiek, który z niego
wystrzelił?


Teoretycznie mozna w roznych jezykach osiagnac to samo. Ale w jednych
jest to mozliwe trudniej i przy tworzeniu oprogramowania latwiej
popelnic blad i trudniej blad usunac.


  Teoretycznie _nie można_ w różnych językać osiągnąć tego samego. Języki
programowania powstają do różnych specjalistycznych lub ogólnych zastosowań.

ogólne, to oczywiście można dyskutować, bo przecież przy ich pomocy można w
efekcie uzyskać efekt końcowy taki, jak język specjalnego przeznaczenia,
jednak to jakiego w danej chwili języka użyjemy nie zależy niestety tylko i
wyłącznie od wyboru projektanta-programisty, który ze względu na swoje
doświadczenie uważa, że taki język w tej konkretnej sytuacji sprawdzi się
najlepiej, dlatego, że często trzeba dostosowywać oprogramowanie do systemów

językach, co skutecznie uniemożliwia korzystanie z innych narzędzi. Co mi

będzie on współdziałał z istniejącym systemem? Nikt takiego programu nie
będzie używał. Musiałbym nie tylko stworzyć ten program, ale i przepisać od
nowa istniejący system. O tym, ile po drodze można popełnić błędów w
implementacji, nie będę nawet pisał.


Praktycznie wiec programisci wykorzystuja rozne jezyki do roznych
celow i preferuja jedne jezyki bardziej od innych.
Sa wtedy efektywniejsi.


  Tutaj też doświadczenie wskazuje na co innego. Zwykle programiści
przyzwyczajają się do pewnych narzędzi i niewielu programistów ma ochotę
rozwijać swoje horyzonty o poznawanie nowych języków. Z tego powodu toczą
się bezsensowne spory o wyższości jednego języka nad drugim, co świadczy
jedynie o braku profesjonalizmu rozmówców. Efektywność często spada na
drugorzędną pozycję, zaś dominuje posiadana wiedza i dążenie do
implementowania danych rozwiązań w poznanym języku.

  W swoim życiu stworzyłem już trochę oprogramowania i poznałem wiele
różnych języków. Dzięki temu wiem do jakich przedsięwzieć jakie rozwiązania
są najskuteczniejsze, przy czym jednocześnie wiem, że ciągle zostało mi dużo
do nauki --- bo prawdą jest, że im więcej się wie, tym bardziej zwiększa się
świadomość tego, ile jeszcze nam tej wiedzy brakuje. Być może znowu będziesz
miał mi za złe, że nie zgadzam się z Twoimi słowami, ale moje doświadczenie
pokazuje coś innego. Nie wiem ile lat zajmowałeś się komputerami, a
programowaniem w szczególności. Jeżeli jednak jesteś w stanie poprzeć swoje
tezy przykładmi, to sugerowałbym, abyś to zrobił, bo w tej chwili widzę to
jako słowa bez pokrycia i wyszukiwanie przykładów, które w rzeczywistości
wyglądają inaczej.




Strona 2 z 3 • Znaleziono 186 rezultatów • 1, 2, 3